Kobiecy Manifest Erotyczny 2019

Joanna Keszka
Seks jest sprawą polityczną. Banda zarozumialców umacnia swoją władzę strasząc i szykanując seksem. Edukacja seksualna to demoralizacja, przyjemność z seksu dla kobiet to fanaberia, geje są nienormalni, a lesbijki są szalone. Wyznawanie odmiennych poglądów to obraza uczuć religijnych, która jest największą obrazą na całym świecie. A my na to patrzymy i powtarzamy toksyczną bajkę, której nas nauczono, że seks nie ma aż takiego znaczenia, że się nie liczy. Seks też się liczy! Kto ma seks, ten władzę.
 
Przedstawiam: Kobiecy Manifest Erotyczny 2019
 
1. Kobiety nie są szalone. Słowo dziwka mówi wszystko o postrzeganiu kobiet, które chcą być aktywne w przestrzeni seksualnej. Pogarda wobec kobiet, które odważą się na zaakcentowanie swojej seksualności i wyjście poza granice tego, co mają jej do zaoferowania mężczyźni jest miażdżąca. Pewność siebie mężczyzn, którzy wiedzą lepiej od kobiet, co wolno, a czego absolutnie robić nie wolno z kobiecym ciałem, życiem i seksem, jest tak podszyta agresją, że spieranie się z nimi i obrona swojej kobiecej perspektywy wydaje się niebezpiecznym ćwiczeniem z góry skazującym nas na porażkę i na ryzyko kolejnych obraźliwych uwag i komentarzy. Nie pozwalajmy nikomu definiować naszej wartości jako osoby na podstawie tego, w jaki sposób manifestujemy swoją seksualność czy jej brak.
 
2. Chcemy seksualności, która wspiera kobiety. Dość wykorzystywania seksu do oceniania, kontrolowania i ograniczania kobiet. Chcemy prawa do własnych wyborów erotycznych. Chcemy prawa do przyjemności na swoich własnych zasadach. Chcemy język w którym o kobietach w przestrzeni seksualnej mówi się z szacunkiem. Chcemy społeczeństwa, które stoi po stronie kobiety skrzywdzonej w przestrzeni seksualnej i które wie, że to sprawca ma się wstydzić.
 
3. Zwalczaj prawdziwego wroga! Seks nie jest perwersyjny, brudny ani zły, ale seksizm już tak. Kontrolowanie, ograniczanie, atakowanie, wyśmiewanie, piętnowanie, cenzura nie mogą wyzwolić kobiecej seksualności. Zmiana wyobrażenia o kobiecej seksualności nie jest możliwa dopóki seksualność dla wielu osób jest tematem tabu. Nie atakujmy kobiet za odkrywanie, doświadczanie i akcentowanie swojej seksualności, atakujmy seksizm za próby jej kontrolowania i deprecjonowania.
 
4. Seks jest sprawą polityczną. Nie kupujmy śmierdzących kłamstw zawiniętych w świętoszkowate papierki. Nie dajemy sobie wmówić, że temat seksu nie jest ważny, że są ważniejsze sprawy, że musimy poczekać z naszymi prawami seksualnymi. Seks jest ważny. Jest sprawą polityczną. Kościół i konserwatywni politycy zdobywają władzę i pieniądze wykorzystując sex do straszenia wyborców lub do żerowania na strachu, który został już zasiany. Queer seks, edukacja seksualna, urozmaicony seks, zabawny seks, bezpieczny seks, każdy rodzaj seksu poza związkiem małżeńskim w celu posiadania dzieci jest bezwzględnie wykorzystywany do atakowania, zawstydzania, wyśmiewania i odbierania prawa głosu i krzywdzenia. Przyzwolenie seksualne i polityczne są współzależne. Wzajemnie się wzmacniają. Poszukiwanie bardziej ludzkiego podejścia do władzy i zakończenia seksualnej tępoty jest ważną bitwą: przeciw toksycznym męskim przywilejom.
 
5. Walcz o swoje prawo do bycia napaloną. Do diabła z postrzeganiem męskiej seksualności jako siły natury, która musi być zaspokojona za wszelką cenę i akceptowania kobiecej seksualności jedynie wtedy, kiedy jest podporządkowana męskim potrzebom. Bądź napalona na swoich własnych warunkach. Ważne, żebyśmy wiedziały, co dla nas liczy się w sferze seksualnej. Zaufaj sobie, swoim emocjom. Jeżeli coś wydaje ci fałszywe i wymuszone to znaczy, że takie jest. Jeżeli coś wydaje ci się ciekawe, przyjemne i zabawne podążaj za tym. Jeżeli się wahasz i nie wiesz po czyjej być stronie, bądź po swojej stronie i po stronie swojej cipki. Wagina to najszczerszy i najbardziej emocjonalny organ. Pochwa jest organem, który patrzy w przyszłość. Jest potencjałem. To nie pustka, to możliwości.
 
6. Tak znaczy tak, czyli seks tylko wtedy jest okej, kiedy kobieta wyraża na to Entuzjastyczną Zgodę. Uzyskanie głośnego, wolnego od presji i wyraźnego „tak” to jedyna forma zgody na seks. Konieczność uzyskania naszej zgody na to wszystko, co ma dziać się z naszym ciałem, z naszą seksualnością, oznacza, że bierzemy aktywny udział w akcji, a nie tylko ograniczamy się do tego, czego autorytarnie chcą od nas inni. Mamy prawo mówić nie. W każdej sytuacji i w każdej chwili. Jeśli nie masz swobody do powiedzenia nie, bez strachu przed pojawieniem się konsekwencji twojej odmowy, to oznacza, że tak naprawdę nie masz w ogóle prawa do wyrażania swojej zgody na to co dzieje się z twoim ciałem. Brak zgody na seks to przemoc.
 
7. Kobiece orgazmy mogą zmienić świat. Wolna seksualnie i moralnie kobieta budzi przerażenie. To efekt głęboko wrośniętej w społeczeństwo konserwatywnej wizji porządku świata, wedle której kobieca seksualność jest groźna. Ponieważ odzyskana – grozi rozsadzeniem tego systemu.
 
8. Siła, odwaga, seks. Bycie miłymi i grzecznymi dziewczynkami nie na wiele nam się dotąd przydało, prawda? Gdy opowiadasz się za wyzwoleniem kobiet i feminizmem, to choćbyś była bardzo uprzejma w głoszeniu swoich poglądów i tak spotkasz się z nienawiścią i atakami. Lepiej od razu darować sobie bycie miłą i być tak radykalną, jak ci się żywnie podoba. Nie warto iść na brudne kompromisy, trzeba po prostu załatwić sprawy, na których nam zależy, bez zadręczania się, jak nas odbiorą inni.
 
9. Szanuj się. Stereotypowo kobieta, która „się nie szanuje” to taka, która lubi seks. Proponuję ci inną definicję. Szanuj się, czyli nie poświęcaj się i nie bądź zbyt hojna w nadziei, że ktoś cię polubi.
 
10. Tak niegrzeczna, jak tylko się da. Jest tyle złych i krzywdzących przekazów na temat seksu, którymi bombarduje nas konserwatywne społeczeństwo skoncentrowane na potrzebach i wyobrażeniach erotycznych pyszałkowatych posiadaczy penisów. Na świecie jest mnóstwo seksizmu, ale jest też jeden zabawny i przyjemny sposób na zwalczanie go. Przyjemność i zabawa z seksem! Masturbuj się, niezależnie od tego czy masz partnera czy partnerkę, czy nie. Odkryj co ci sprawia przyjemność. Zdefiniuj dla samej siebie, czego pragniesz i jak możesz to osiągnąć. Rozmawiaj o seksie. Komunikuj się ze swoimi partnerami i partnerkami ze szczerością, która ich zadziwia. Weź wibrator i nie zawahaj się go użyć. Nie udawaj, że nie masz łechtaczki. Poznawaj ją, zdobywaj wiedzę na temat swojego ciała i ciesz się doznaniami, które możesz przeżywać, kiedy wreszcie nie masz ubrań na sobie. Jesteś kobietą, która sama decyduje o swoim życiu seksualnym, dokonuje własnych wyborów erotycznych i stoi po stronie osób, których seksualność w wykorzystuje się do wyśmiewania i zastraszania . Najgorsze, co można zrobić, to dać zły przykład tym, które przyjdą po nas.
 
Joanna Keszka