Porady dnia

Porady dnia

Aktualności Seniora

Aktualności Seniora

Zdrowie Seniora

Zdrowie Seniora

Pasje Seniora

Pasje Seniora

Bród, smród, ale nie ubóstwo, bo klient bogatszy.

Smietnik garbage

Za każdym razem kiedy wracam do miasta z odosobnienia w głuszy, widzę tony śmieci zalegające trawniki, skwery, przyblokowe ogródki. W pandemii nasila się to zjawisko niemal z każdym tygodniem. Ogólny tumiwisizm zawitał  do naszych drzwi. Kilka tygodni temu powitało mnie miasto  dziesiątkami zjawiskowo piękną ferią barw. Z targowiska, a rozmiar tego targowiska był „ciechorobcia” i jeszcze trochę, cudem „wyfrunęły” reklamówki. I unosiły się nad autostradą wirując niczym płatki śniegu. Zielone, różowe, białe, niebieskie. Pastelowa uczta dla oczu.

Czytaj więcej...

Majówka - jak wypoczywać

Majowka 2021

Odpoczywać Panie to trzeba umieć. Taki emeryt swego czasu to sobie w fotelu Kulisy czy Politykę czytał, prasę kolorową przeglądał i fajeczkę pykał. Miał czas pokontemplować otaczającą rzeczywistość, zastanowić się nad życiem  i śmiercią a już nade wszystko odwiedzić rodzinę i przyjaciół. Choćby w Krakowie czy Wrocławiu mieszkali. 

Czytaj więcej...

Wielkanoc 2021 w lockdownie

Zajac wielkanocny 2021

Święta Wielkanocne wydają się nie być tak magiczne jak Boże Narodzenie. Półmrok i światło świec mieszają się z zapachem ciast i wszystko staje się niemal baśniowe.  Wszystko oprócz sporów, kłótni o to kogo zapraszamy i gdzie kto usiądzie  i dlaczego musze ci tyle razy powtarzać...

Wydaje mi się, że Wielkanoc jest bardziej dostojna a mniej bajkowa i całym frontem idzie nowe. Ileż to pań kupuje nowe kiecki, buty, zamawia fryzjera na ostatnią chwilę, żeby koafiura przetrwała do przybycia gości. No właśnie, ileż?

Czytaj więcej...

Czy jest się czego trzymać?

Kunegunda z lektura 1

Ano jest. Zasad, przyjaciół i myśli, bo tylko one nas daleko zaprowadzą, ale na bank nie ... młodości. Dzidzia piernik, czyli ja 60 + w różowej mini, z fioletową kokardką czy brokatową hybrydą na paznokciach wyglądam żałośnie/zabawnie/niedorzecznie/ idiotycznie/niestosownie/ niesmacznie. *niepotrzebne skreślić. To nic, że nam owal w lustrze zanika i bynajmniej nie mowa tu o owalu ramy. To nic, że czasem słów brakuje czy kolejne odrosty widać a zmarszczki upodabniają nas coraz bardziej naszych rodziców czy dziadków. To absolutnie nic. To tylko dobrze, bo taka jest kolej rzeczy. 

Czytaj więcej...

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

Mycie rak

Wszyscy zastanawiamy się czy warto się szczepić. chciałby człowiek i się boi. Nikt z nas nie zdejmie tej odpowiedzialności. Oczywiście na zdrowy rozum należy się szczepić, bo bezsprzecznie  wirus jest, gołym okiem nie widać, ale swoje pokłosie zbiera. Ryzyk -fizyk powiadają niektórzy i stawiaja się zgodnie z peselem na szczepienie. Jasne,że jakiś strach czy obawa zawsze temu towarzyszą, bo nowe to mało znane, bo na łapu-capu, a może i na kolenie. Obaw jest mnóstwo.

Czytaj więcej...

Starość, najlepiej jednak jej doczekać, ale ...

W naszej szerokości geograficznej rzadko kto chce zaznać dnia powszedniego Domu Spokojnej Starości. Nawet te wyglądające na sterylne, nowoczesne i z ludzkim obliczem a za to za bimbaliony są mizerną namiastką tego co powinno być. Powinno być normalnie, po domowemu, przyjaźnie, no i wśród ludzi. Na Zachodzie od kilkudziesięciu lat ludzie podchodzą racjonalnie do tego co ich czeka i jeśli finanse na to pozwalają sami decydują o tym gdzie spędzą starość już sporo wcześniej. A mogą ją spędzić w państwowym przytułku lub w mniej lub bardziej wypasionym hoteliku. Takie „hoteliki\\\" są często namiastką zwykłego mieszkania w domu.

Czytaj więcej...

Drobiazgi szpitalne.

Szpital. Jeden z tych luksusowych, fornir, łazienki w pokojach, czyste i nowe wykładziny, nowoczesne sanitariaty , przyjazne dla oka otoczenie. Siostry uwijają się jak w ulu. Leki, kroplówki, pampersy, zastrzyki, opatrunki, badania, dokumentacja, zasuw non stop. dopiero popołudniu wszystko cichnie i mogą w spokoju zaszyć się w swoim pokoju socjalnym. Oczywiście rozumiem, że rutyna, że stres, przemęczenie, ale generalnie powinny być jakieś standardy plus ludzkie oko. A tego niestety brakuje.

"Proszę, tu jest żel dezynfekujący, Proszę się umyć nim rano i wieczorem pod prysznicem". Zero pytania czy 65- letni pacjent podoła temu sam. Jasne, pacjent ma mowę póki mu jej nie odejmie i może sam zgłosić czego mu brak, ale miło by było, żeby doświadczony personel standardowo pytał, przynosił, koordynował. W ulu jest taki galimatias, że nie wszyscy o wszystkim pamiętają. 12.00.

Czytaj więcej...

Jeszcze o medycynie…

Chory pacjent lub straszy pacjent ma w sobie zwitek niepokoju, jest podszyty strachem, bo przecież idzie o jego być albo nie być. Tymczasem lekarze często traktują pacjentów z poważnymi schorzeniami jak zwykłych grypowiczów. Rzucą w powietrze zalecenia, wypiszą skierowanie i ruszaj obywatelu w świat, a pacjent przecież ma dwoistą naturę i oprócz somy ma jeszcze psyche, które mu w czasie poważniejszych chorób najzwyczajniej siada. Po krótkim pobycie mojego Taty w szpitalu profesor oznajmij Tacie i nam wszystkim, jakeśmy przed nim stali, że w ciągu roku tata umrze. Nie mylił się, fachura z niego był zatem nie lada. Na tym rola profesora się skończyła, bo medycyna na takie przypadki nie zna rozwiązania i pozostaje tylko czekać. Idiotyczne wydało mi się czekanie w bezruchu, a więc po zapoznaniu się z prognoza terminową ruszyłam w świat.

Czytaj więcej...

Czy chcemy dożyć 90?

Społeczeństwo mamy nowoczesne, bo czasy medialne i nijak nie pasuje tu temat niedołęstwa, starości, umierania, a przecież każdego z nas wcześniej czy później zainteresuje jak przejść tą trudna granicę, jak przekroczyć barierę dźwięku, kiedy będziemy skazani na innych. Oczywiście niektórzy te n cymes zostanie oszczędzony, bo ich szlag gdzieś trafi na miejscu, ale część się spokojnie zestarzeje i będzie gdzieś mozolnie zmagać się ze swoim zniedołężnieniem, niedosłuchem niedowidzeniem czy sztywnością stawów, Gdyby tylko stawy były sztywne, a tu z czasem to i język coraz mniej giętki, a i myśl nie tak lotna. Jak dogadać się z otoczeniem, które już tera pędzi z prędkością ponaddźwiękową? Wszyscy szybko mówią, jeszcze szybciej robią, a po 80 nie zawsze to człowiek przestaje być tym Expresem i przesiada się na osobowy..

Czytaj więcej...

Szpitalne standarty

Szpital, państwowy, ale luksusowy, po remoncie, pokoje kameralne, łazienka w każdym pokoju, wczasowa atmosfera, rośliny egzotyczne na korytarzach, nowoczesność wyziera z każdego kąta. Ba nawet salowe już nie sprzątają, bo sprząta firma zewnętrzna i uwaga.... nie trzeba już fizelinowych kapcioszków. No to ostatnią dekadę trzeba było uiszczać złocisza lub więcej za każde widzenie, żeby się brud i świata nie walał po szpitalu, a zarazki nie mieszały, a tu nagle wszystko jak za dotknięciem czarodziejskie różdżki nieaktualne. Ciekawe. A tak się zarzekali, że to niezbędne, koniecznie, bezwzględnie nakazane i nieodzowne:). Teraz można prosto z dworu iść gdzie oczy poniosą, no z wyjątkiem bloku operacyjnego. Ba nawet w paletkach nikt nie zatrzymuje, a przecież jednak biały kitel miał być gwarancją sterylnej czystości, a nie odzienie wyświechtane w autobusach i na ulicach. Nic to, ja się szybko dostosowuję.

Czytaj więcej...