Życie, które obejmowało ponad stulecie historii
Jadwiga Żak-Stewart urodziła się 15 lipca 1912 roku w Warszawie, jeszcze w czasach zaborów. Dorastała w rzeczywistości, która zmieniała się na jej oczach w sposób trudny dziś do wyobrażenia. Przeżyła dwie wojny światowe, okres odbudowy kraju, czasy PRL-u oraz transformację ustrojową.
Po II wojnie światowej związała swoje życie z Łodzią, miastem, które stało się jej domem na wiele lat. To właśnie z Łodzi wyjechała w okresie stanu wojennego, decydując się na emigrację do Stanów Zjednoczonych.
Amerykański rozdział i powrót do ojczyzny
W USA zamieszkała w Indianapolis, gdzie spędziła około 30 lat. Pracowała w sektorze ochrony zdrowia i – jak wspominają osoby, które ją znały – była ceniona za pracowitość, samodzielność i pogodę ducha. Amerykański etap jej życia był dowodem na to, że nawet w dojrzałym wieku można odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości.
W wieku 100 lat podjęła decyzję, która dla wielu była niezwykle poruszająca – wróciła do Polski. Ostatnie lata życia ponownie spędziła w Łodzi, blisko miejsc i ludzi, z którymi czuła się związana.
Aktywność, pogoda ducha i prosty przepis na długowieczność
Mimo sędziwego wieku Jadwiga Żak-Stewart przez długie lata pozostawała osobą aktywną i samodzielną. Samochód prowadziła do 84. roku życia, interesowała się otaczającym ją światem i chętnie rozmawiała z innymi.
Zapytana o sekret długowieczności, odpowiadała z charakterystyczną prostotą i humorem:
- Jeść jak wszyscy, spać jak wszyscy i wszystko robić jak wszyscy.
Ceniła codzienne rytuały, drobne przyjemności i spokój, który – jak podkreślała – pozwala zachować równowagę na każdym etapie życia.
Ostatnie lata i pamięć, która pozostaje
Ostatnie lata życia Jadwiga Żak-Stewart spędziła w domu seniora w Łodzi, otoczona opieką i życzliwością.
Monika Krzepina
