ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Pacjenci z nietrzymaniem moczu

23.06.2016

Na nietrzymanie moczu cierpi ok. 10% populacji po 30. roku życia. Choroba, zaliczana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) do podstawowych zagadnień zdrowotnych, stała się ogromnym wyzwaniem dla systemu ochrony zdrowia. W Polsce na nietrzymanie moczu cierpi ponad 4 miliony osób i ich liczba rośnie, ze względu na zmiany demograficzne i cywilizacyjne. W ramach Światowego Tygodnia Kontynencji, obchodzonego w  Polsce już po raz ósmy, Stowarzyszenie Osób z NTM „UroConti” w dniu 20 czerwca 2016 r. zorganizowało konferencję, w ramach której lekarze specjaliści, decydenci oraz pacjenci dyskutowali o najważniejszych zagadnieniach związanych z tym trudnym problemem.

 

Osoby z nietrzymaniem moczu mają poczucie, że są niewidoczne dla systemu. Nie otrzymują wystarczającego wsparcia. Zwracają uwagę na potrzebę kompleksowego podejścia do pacjenta, polegającego na postrzeganiu człowieka, a nie tylko choroby, bo to nie leczenie jest podmiotem a pacjent przedmiotem – tylko odwrotnie.

Pacjenci cierpią - ministerstwo marnuje pieniądze podatników

Od prawie pięciu lat Stowarzyszenie „UroConti” domaga się zniesienia irracjonalnego zapisu warunkującego refundację leków na zespół pęcherza nadreaktywnego (OAB – overactive bladder) od wykonania badania urodynamicznego. Nikt nie wie, kto je wpisał do rozporządzenia i w jaki sposób się tam znalazło, bo nie ma na świecie autorytetu medycznego, który potwierdziłby jego zasadność
w diagnozowaniu OAB. Co więcej, w lutym tego roku Rada Przejrzystości Agencji Ocen Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), potwierdziła, że „badania inwazyjne nie są konieczne do rozpoznania
i rozpoczęcia leczenia (…)”.

Odnalezione wytyczne kliniczne wskazują, iż podstawą rozpoznania OAB powinny być szczegółowy wywiad medyczny i nieinwazyjne badanie urodynamiczne pod postacią 3-dniowego dzienniczka mikcji (…) – cytuje rekomendacje Rady Przejrzystości prezes Anna Sarbak, prezes Stowarzyszenia „UroConti”. -„Otrzymane opinie ekspertów praktyki klinicznej jednoznacznie wskazują, że uzależnienie refundacji leków antycholinergicznych od potwierdzenia diagnozy OAB za pomocą badania urodynamicznego nie znajduje żadnego uzasadnienia w aktualnej wiedzy medycznej. Żaden ekspert nie wskazał argumentów przeciw finansowaniu wnioskowanej technologii ze środków publicznych.” Żyjemy w jakimś absurdzie – oburza się prezes UroConti - W świetle tego, co napisał AOTMiT, a co my pacjenci wiedzieliśmy już dawno z opinii ekspertów medycznych, zmuszanie nas do wykonywania tego koszmarnego badania jest tak samo uzasadnione, jak potwierdzanie za pomocą USG jamy brzusznej zawału serca!

Torturowanie pacjentów z OAB niepotrzebnym i nieuzasadnionym badaniem urodynamicznym to tylko jedna strona medalu. Jest i druga – ekonomiczna. Wg wyliczeń AOTMiT „przyjęcie nowego scenariusza związanego z objęciem refundacją wnioskowanej technologii wiązać się będzie z oszczędnościami wynoszącymi od 15 do ponad 16 mln zł rocznie”, co oznacza, że każdy miesiąc zwlekania z usunięciem badania jest znaczącym obciążeniem dla skarbu państwa! - Kto w obecnej sytuacji finansowej, kiedy brakuje pieniędzy niemal na wszystko, lekką ręką wydaje niepotrzebnie ponad milion złotych miesięcznie!? – pyta Anna Sarbak.

Neuromodulacja – nie dla kobiet

We wrześniu 2014 r., czyli prawie dwa lata temu, AOTMiT wydała pozytywną rekomendację dotyczącą zakwalifikowania neuromodulacji krzyżowej jako świadczenia gwarantowanego w zakresie leczenia szpitalnego nadreaktywności pęcherza moczowego oraz niedoczynności mięśnia wypieracza. Od tego czasu polskie pacjentki bezskutecznie czekają na decyzję Ministerstwa Zdrowia w tej sprawie. Niestety jedyne, co słyszą, to że „trwają prace analityczne i koncepcyjne w zakresie włączenia neuromodulacji do wykazu świadczeń”.

- Sytuacja jest o tyle dziwna, że mężczyznom z ciężkimi postaciami NTM, dla których porównywalnym zabiegiem jest wszczepienie oraz wymiana hydraulicznego zwieracza cewki moczowej NFZ w całości refunduje leczenie od 10 lat – mówi Anna Sarbak, prezes Stowarzyszenia Osób z NTM UroConti. - Czyżby kobiety były w tym kraju gorsze?

Poczucie higieny – w dziennym limicie

Refundację środków absorpcyjnych reguluje rozporządzenie Ministra Zdrowia z  grudnia 2013 roku
w sprawie wykazu wyrobów medycznych wydawanych na zlecenie. Warunki uprawniające do nabycia refundowanych środków absorpcyjnych wykluczają wiele pacjentek, na przykład posiadających wysiłkowe nietrzymanie moczu. W Polsce nie wystarcza ono do otrzymania refundacji, choć jest to możliwe we wszystkich innych krajach Unii Europejskiej.

- Limity cenowe i ilościowe dotyczące środków absorpcyjnych nie zmieniły się od 1999 roku – mówi Anna Sarbak. – Polskim pacjentkom przysługuje 60 pieluchomajtek w miesiącu, czyli dwie dziennie! Przecież to nieludzkie. Niepokój pacjentów budzą wypowiedzi ministra Krzysztofa Łandy, w których zapowiada zmiany dotyczące zasad zakupów wyrobów medycznych ze środków publicznych.

- Wprowadzenie zamkniętego systemu refundacji, opartego na tym, że o wyborze produktu decyduje urzędnik, a nie pacjent, może spowodować więcej złego niż dobrego – przewiduje Anna Sarbak. - Produkty w systemie zamkniętym mają zazwyczaj bardzo niską jakość. A niższa jakość to z kolei większe ryzyko powikłań związanych z otarciami, uczuleniami czy infekcjami. Może się zatem stać tak, że obniżymy koszty refundacji pieluchomajtek a dwa razy tyle wydamy na leczenie powikłań.

W ramach innej wypowiedzi ministra Łandy, pojawiła się jednak deklaracja dobrej zmiany dla pacjentów korzystających ze środków absorpcyjnych, dotycząca zwiększenia limitu z 2 do 4 sztuk na dzień. Jak komentuje prezes Sarbak, pacjenci cieszą się z zapowiedzi ministra. Mają jednak nadzieję, że bardzo pożądane zwiększenie limitów ilościowych nie spowoduje obniżenia jakości ani dostępności środków higienicznych dla pacjentów.

Ćwiczenia i profilaktyka – z własnej kieszeni

Dużą rolę w leczeniu schorzeń związanych z nietrzymaniem moczu odgrywa fizjoterapia. Postępowanie terapeutyczne łączące gimnastykę rehabilitacyjną z inną formą terapii przynosi pozytywne rezultaty i jest ważnym elementem wspomagającym leczenie. Niestety obecnie w Polsce żadna forma leczenia wchodząca w zakres fizykoterapii pęcherza nadreaktywnego nie jest refundowana z budżetu państwa.

- Polskie pacjentki chcąc skorzystać z treningu mięśni dna miednicy, metody biofeedback czy elektrycznej stymulacji mięśni muszą pokryć koszt ćwiczeń z własnej kieszeni – mówi Anna Sarbak. - Tymczasem tuż za naszą południową granicą, na Słowacji, fizjoterapia w leczeniu chorób pęcherza jest świadczeniem refundowanym.

Pacjent z NTM w systemie opieki zdrowotnej 2016

Stowarzyszenie „UroConti” przygotowało aktualizację wydawanego od kilku lat raportu pt. „Pacjent
z NTM w systemie opieki zdrowotnej”. Zostały w nim poruszone kwestie wpływu obecnej polityki refundacyjnej państwa na sytuację osób cierpiących na NTM, najnowszych statystyk dotyczących kosztów związanych z nietrzymaniem moczu ponoszonych przez narodowego płatnika, samych chorych, a także całe społeczeństwo.

Raport odpowiada na pytanie, czy polscy pacjenci mają dostęp do optymalnych terapii, zgodnych
z najnowszą wiedzą medyczną oraz standardami europejskimi. Zwraca też uwagę na 30-procentowy wzrost kosztów refundacji badania urodynamicznego z 10 do 13 milionów złotych oraz koszty refundacji zabiegów operacyjnych (operacje z użyciem taśm, wszczepienia zwieraczy hydraulicznych), które zwiększyły się z 32 milionów w roku 2014 do 62 mln w roku ubiegłym, co stanowi wzrost
o 48,3%.

Poradnik dla pacjenta z OAB

W ramach tegorocznych obchodów Światowego Tygodnia Kontynencji, opublikowany został także Poradnik dla pacjenta z zespołem pęcherza nadreaktywnego, w którym przedstawione zostały metody terapeutyczne stosowane w tym schorzeniu oraz inne praktyczne informacje  dla pacjentów borykających się z tym schorzeniem.

Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn