Sprawa statku m/v Hondius nadal jest monitorowana przez WHO, Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) oraz krajowe służby sanitarne. Jednostka płynęła z Argentyny do Republiki Zielonego Przylądka, gdy pojawiły się przypadki ciężkich zachorowań wywołanych wirusem Andes – południowoamerykańskim podtypem hantawirusa.
Osiem przypadków zakażeń i trzy zgony
Jak wynika z najnowszego komunikatu GIS, do 10 maja 2026 roku odnotowano osiem przypadków zakażenia:
- 5 potwierdzonych,
- 2 prawdopodobne,
- 1 podejrzenie zachorowania.
Wśród zakażonych są także trzy osoby, które zmarły. Obecnie pacjenci przebywają w szpitalach w Europie oraz Republice Południowej Afryki.
Eksperci podkreślają jednak, że mimo poważnego przebiegu części zakażeń wirus Andes ma ograniczoną zdolność rozprzestrzeniania się.
Jedna osoba polskiego pochodzenia pod nadzorem
Największe zainteresowanie wzbudziła informacja o osobie polskiego pochodzenia, która mogła mieć kontakt z zakażonym.
GIS poinformował, że osoba ta nie była pasażerem statku, ale została objęta nadzorem epidemiologicznym. Obecnie nie wykazuje objawów choroby.
Służby wyjaśniają, że nadzór epidemiologiczny nie oznacza kwarantanny ani izolacji. Polega głównie na obserwacji swojego stanu zdrowia i kontakcie z sanepidem przez okres odpowiadający maksymalnemu czasowi wylęgania wirusa.
Czy seniorzy mają powody do obaw?
Specjaliści uspokajają, że obecnie nie ma zagrożenia pandemią. WHO, ECDC oraz GIS oceniają ryzyko epidemiczne dla populacji ogólnej jako niskie.
Choć osoby starsze i przewlekle chore są zwykle bardziej narażone na cięższy przebieg infekcji, eksperci podkreślają, że wirus Andes nie rozprzestrzenia się tak łatwo jak koronawirus SARS-CoV-2.
Do zakażenia najczęściej dochodzi podczas bardzo bliskiego kontaktu z osobą chorą, np. wspólnego przebywania w zamkniętym pomieszczeniu lub kontaktu z wydzielinami organizmu.
Jakie objawy wywołuje hantawirus?
Początek zakażenia może przypominać grypę lub silne przeziębienie. Najczęściej pojawiają się:
- wysoka gorączka,
- bóle mięśni,
- osłabienie,
- bóle głowy,
- bóle brzucha,
- nudności i biegunka,
- duszność.
W ciężkich przypadkach może dojść do niewydolności oddechowej lub niewydolności nerek wymagającej hospitalizacji.
Lekarze zwracają jednak uwagę, że część zakażeń przebiega łagodnie lub nawet bezobjawowo.
Skąd biorą się hantawirusy?
Naturalnym źródłem hantawirusów są dzikie gryzonie – przede wszystkim myszy, szczury i nornice. Człowiek zakaża się najczęściej poprzez kontakt z ich odchodami lub wdychanie skażonego aerozolu.
Zakażenia hantawirusami występują na całym świecie, także w Europie i Polsce, jednak należą do chorób rzadkich.
Najbardziej narażone są osoby mające częsty kontakt z miejscami bytowania gryzoni, m.in. rolnicy, leśnicy, żołnierze czy turyści nocujący w nieprzystosowanych miejscach.
Pasażerowie wracają do domów pod kontrolą sanitarną
Statek m/v Hondius wpłynął już do portu na Teneryfie. Tam rozpoczęto operację wyokrętowania pasażerów prowadzoną pod nadzorem WHO i hiszpańskich służb sanitarnych.
Podróżni są transportowani bezpośrednio z portu na lotnisko i wracają do swoich krajów specjalnie przygotowanymi transportami sanitarnymi. Po zakończeniu ewakuacji statek ma przejść procedurę dekontaminacji w Rotterdamie.
GIS apeluje o spokój
Główny Inspektorat Sanitarny podkreśla, że sytuacja jest stale monitorowana we współpracy z międzynarodowymi instytucjami zdrowia publicznego.
Eksperci apelują także o ostrożność wobec niesprawdzonych informacji pojawiających się w mediach społecznościowych i przypominają, że obecnie nie ma powodów do paniki ani przesłanek wskazujących na ryzyko nowej pandemii.
Monika Krzepina
