Jedna recepta, kilka aptek
Do tej pory obowiązywała zasada, że po rozpoczęciu realizacji e-recepty wszystkie kolejne opakowania należało wykupić w tej samej aptece. W praktyce bywało to uciążliwe, zwłaszcza gdy lek był chwilowo niedostępny lub pacjent przebywał poza miejscem zamieszkania.
Od lipca przepisy pozwalają na podział realizacji recepty między różne apteki.
Jak podkreśla wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk:
- Wprowadzane rozwiązania to odpowiedź na potrzeby pacjentów, ale też i aptek. Od dzisiaj możemy dzielić recepty, czyli mając wypisanych kilka opakowań leku, pierwsze opakowanie możemy zrealizować w jednej aptece, a kolejne w innej.
Dobra wiadomość dla osób przyjmujących leki na stałe
Zmiana może okazać się szczególnie korzystna dla seniorów, którzy regularnie wykupują leki na nadciśnienie, cukrzycę, choroby serca czy inne schorzenia przewlekłe.
Jeżeli podczas wizyty w aptece okaże się, że dostępna jest tylko część przepisanych leków lub opakowań, nie będzie już konieczności wracania właśnie do tego samego punktu. Pozostałą część recepty będzie można zrealizować w innej aptece, która uczestniczy w nowym systemie.
Już tysiące aptek korzystają z nowego rozwiązania
Ministerstwo Zdrowia informuje, że możliwość częściowej realizacji e-recept oferuje już około 6,5 tysiąca aptek w Polsce. Kolejne placówki są w trakcie dołączania do systemu.
Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków podkreśla:
- 7,2 tys. aptek, które skorzysta z wprowadzanego dzisiaj narzędzia to bardzo dobry wynik. Takie recepty będzie realizować ok. 70 tys. farmaceutów. Będziemy organizować szkolenia, aby kolejne apteki mogły z niego korzystać.
Aktualną listę aptek obsługujących częściową realizację e-recept można znaleźć na stronie pacjent.gov.pl.
Zmiany także dla lekarzy
Od lipca wprowadzono również tzw. automatyzm refundacyjny. To system, który pomaga lekarzowi prawidłowo ustalić poziom refundacji podczas wystawiania recepty.
Jak wyjaśnia wiceminister zdrowia:
- Do tej pory lekarz, badając pacjenta, analizując wyniki badań i stawiając diagnozę sam ustalał poziom refundacyjny. Teraz lekarze mogą skorzystać ze wsparcia systemu, który będzie podpowiadał, przy danym wskazaniu, jaki będzie poziom refundacji w odniesieniu do danego leku.
Dzięki temu lekarze mają poświęcać mniej czasu na kwestie administracyjne, a więcej na opiekę nad pacjentem.
Co warto zapamiętać?
Najważniejsza zmiana dla pacjentów jest prosta – od teraz nie trzeba kończyć realizacji e-recepty w tej samej aptece, w której wykupiono pierwsze opakowanie leku. To większa wygoda, łatwiejszy dostęp do leków i mniej problemów, gdy preparatu brakuje w jednym punkcie.
Monika Krzepina
