Czym jest donacja narządów i kto może zostać dawcą?
Donacja narządów (z łac. donatio – dar, darowizna) to pobranie narządów lub tkanek od osoby zmarłej lub żywej w celu przeszczepienia ich choremu pacjentowi, którego własny organ jest skrajnie niewydolny. W Polsce zdecydowana większość narządów – szacunkowo około 95% – pochodzi od osób, u których stwierdzono śmierć mózgową.
Polskie prawo transplantacyjne opiera się na zasadzie domniemanej zgody: po śmierci narządy i tkanki mogą być pobrane od każdej osoby, która za życia nie wyraziła sprzeciwu. Sprzeciw można zgłosić na trzy sposoby:
- dokonując wpisu do Centralnego Rejestru Sprzeciwów prowadzonego przez Poltransplant,
- przechowując przy sobie pisemne, własnoręcznie podpisane oświadczenie,
- składając ustne oświadczenie wobec co najmniej dwóch świadków, którzy potwierdzą je na piśmie.
W praktyce – mimo że lekarze nie mają prawnego obowiązku pytania rodziny – niemal zawsze rozmawiają z bliskimi zmarłego. To właśnie te rozmowy bywają najtrudniejszym etapem całego procesu.
Rozmowa z rodziną – najtrudniejszy moment
- Najtrudniejsze są rozmowy z krewnymi zmarłego, który kwalifikuje się do bycia dawcą. Zwykle życie tych osób przerwało tragiczne zdarzenie. To jest dla rodziny szok, a my, niestety, musimy działać szybko, żeby przeszczepy były skuteczne – mówi pielęgniarka Marzena Brożek, szpitalna koordynator ds. transplantacji w USK Opole.
Rola koordynatora transplantacyjnego jest kluczowa i często niedoceniana. To właśnie on lub ona stoi pomiędzy tragedią jednej rodziny a nadzieją drugiej – musi łączyć empatię, sprawność organizacyjną i wiedzę medyczną w jednej chwili, gdy każda minuta ma znaczenie dla żywotności pobieranych narządów.
Specjaliści podkreślają, że niska świadomość społeczna i lęk przed uszkodzeniem ciała bliskiej osoby są głównymi powodami, dla których rodziny odmawiają zgody na donację. Dlatego tak ważna jest edukacja – rozmowa z rodziną o własnych decyzjach dotyczących pośmiertnego dawstwa narządów jest gestem, który może kogoś kiedyś ocalić.
Co dzieje się, zanim narządy trafią do biorcy?
Aby pobranie narządów było możliwe, musi zajść ciąg precyzyjnie skoordynowanych zdarzeń medycznych i prawnych. Proces wygląda następująco:
Stwierdzenie śmierci mózgowej – anestezjolog wykonuje serię dziesięciu badań dwukrotnie, w odstępie dwóch godzin. Wyniki muszą następnie potwierdzić trzej lekarze z II stopniem specjalizacji: anestezjolog, chirurg lub neurochirurg oraz lekarz medycyny sądowej.
Zgłoszenie do Poltransplantu – szpital identyfikuje osobę jako potencjalnego dawcę i przekazuje informację do Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant", które koordynuje cały system transplantacyjny w Polsce.
Przygotowanie ciała – zespół medyczny podtrzymuje funkcje życiowe dawcy (pracę serca, oddech przy użyciu respiratora) tak długo, jak niezbędne jest zachowanie narządów w jak najlepszym stanie.
Przyjazd zespołów transplantacyjnych – do szpitala przyjeżdżają wyspecjalizowane ekipy chirurgiczne z całego kraju, często z kilku ośrodków jednocześnie. Każdy zespół pobiera inny narząd przeznaczony dla konkretnego biorcy.
Pobranie i transport – narządy są pobierane w ściśle określonej kolejności, konserwowane specjalnymi roztworami i jak najszybciej transportowane do ośrodków przeszczepiających.
- Narządy te uratowały życie oczekujących na nie biorców, których organy były skrajnie niewydolne – wyjaśnia dr hab. n. med. Tomasz Czarnik, prof. Uniwersytetu Opolskiego, kierownik Oddziału i Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii USK w Opolu.
USK w Opolu i historyczne pierwsze pobranie trzustki
Uniwersytecki Szpital Kliniczny w Opolu od lat uczestniczy w ogólnopolskim programie transplantacyjnym, współpracując ściśle z Poltransplantem. Szpital regularnie identyfikuje potencjalnych dawców i przygotowuje ich ciała do pobrania, zapraszając do sal operacyjnych specjalistyczne zespoły z całej Polski.
W ostatnim pobraniu narządów i tkanek uczestniczyło w USK kilka zespołów transplantacyjnych jednocześnie. Było to wydarzenie wyjątkowe z jeszcze jednego powodu: po raz pierwszy w historii tej placówki pobrano trzustkę. To kamień milowy, który wskazuje na rosnące doświadczenie i kompetencje opolskiego szpitala w najtrudniejszych procedurach transplantologicznych.
Przeszczep trzustki – dlaczego to tak wyjątkowy i rzadki zabieg?
Trzustka to narząd o ogromnym znaczeniu metabolicznym – produkuje insulinę regulującą poziom cukru we krwi oraz enzymy trawienne. Jej przeszczepienie jest uznawane za jedno z najtrudniejszych wyzwań w chirurgii transplantacyjnej.
Kto kwalifikuje się do przeszczepu trzustki?
Głównym wskazaniem jest cukrzyca typu 1 powikłana ciężkimi uszkodzeniami narządowymi. Transplantacja trzustki jest jedyną metodą leczenia, która może zapewnić pacjentowi fizjologiczną równowagę metaboliczną i trwale uniezależnić go od podawania insuliny z zewnątrz.
Wyróżnia się trzy główne typy przeszczepu trzustki:
- SPK (simultaneous pancreas-kidney) – jednoczesny przeszczep trzustki i nerki; najczęściej wykonywany, gdy cukrzyca uszkodziła oba narządy.
- PAK (pancreas after kidney) – przeszczep trzustki u pacjenta, który wcześniej przeszedł udany przeszczep nerki.
- PTA (pancreas transplantation alone) – przeszczep samej trzustki u chorych, u których nerki jeszcze funkcjonują, lecz glikemia jest skrajnie niestabilna mimo insulinoterapii.
Co istotne – podczas operacji własna trzustka biorcy nie jest usuwana, lecz pozostaje na miejscu jako „zabezpieczenie". Nowy narząd wszczepiany jest w inne miejsce w jamie brzusznej. Dzięki temu, w razie odrzucenia przeszczepu, pacjent nie traci zdolności do jakiegokolwiek wytwarzania enzymów trawiennych.
Pobranie trzustki do przeszczepu jest niezwykle trudne technicznie – wymaga specjalistycznego doświadczenia chirurgicznego, bo narząd jest wyjątkowo wrażliwy na niedokrwienie i uszkodzenia mechaniczne.
Polska transplantologia na wznoszącej – rekordowe wyniki
Statystyki pokazują wyraźny i optymistyczny trend. W 2023 roku w Polsce wykonano 1805 transplantacji narządów wewnętrznych – był to wówczas rekord wszech czasów, przebijający najlepsze wyniki sprzed dekady. Rok 2024 okazał się jeszcze lepszy, a w 2025 roku padł kolejny rekord: wykonano aż 2404 przeszczepienia organów.
Liczby robią wrażenie, ale za każdą z nich kryje się ludzka historia:
Nerka – najczęściej przeszczepiano nerkę (977 w 2023 r.); na przeszczep nerek czeka najwięcej Polaków.
Wątroba – 523 transplantacje w 2023 roku.
Serce – 178 przeszczepień.
Płuca – 98 operacji.
Trzustka i nerka łącznie – 24 zabiegi w 2023 roku.
Sama trzustka – zaledwie 4 przeszczepy, co obrazuje wyjątkowość i trudność tej operacji.
Jeden zmarły dawca pośmiertny może uratować co najmniej 6 osób – przekazując narządy unaczynione (nerki, wątrobę, serce, płuca, trzustkę) oraz tkanki (rogówki, skórę, kości, zastawki serca).
Dlaczego dawstwo narządów wciąż wymaga większej świadomości społecznej?
Mimo rekordowych wyników polska transplantologia nadal zmaga się z poważnym wyzwaniem: liczbą oczekujących na przeszczep. Na koniec 2023 roku na liście Krajowej Listy Oczekujących (KLO) figurowało blisko 2000 pacjentów czekających na narząd unaczyniony – wśród nich najliczniejszą grupą byli oczekujący na nerkę i serce.
Eksperci podkreślają, że kluczem do poprawy tej sytuacji jest edukacja społeczna:
- rozmowy z bliskimi o swojej woli dawstwa narządów,
- świadome nieustawianie sprzeciwu w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów, jeśli godzimy się na donację,
- noszenie Oświadczenia Woli – karty dawcy,
- wsparcie dla rodzin, które podejmują tę trudną decyzję w chwili głębokiej żałoby.
Śmierć dla rodziny dawcy jest niewyobrażalną tragedią. Dla kilku biorców – jest nowym życiem.
