ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Powikłania nieskutecznie leczonej miastenii

31.05.2024

Anna Kostera Pruszczyk

Koszty ponoszone przez społeczeństwo w związku z nieskutecznie leczoną miastenią są blisko 10 – krotnie wyższe niż środki przeznaczone w systemie ochrony zdrowia na leczenie tej choroby. - To oznacza, że gros ciężaru związanego z miastenią ponosi sam pacjent, jego rodzina i społeczeństwo – zwracają uwagę autorzy raportu „Liczymy się z miastenią”, pierwszego pogłębionego opracowania poświęconego kosztom tej najczęstszej z rzadkich chorób neurologicznych. Premiera raportu poprzedza przypadające w czerwcu obchody Miesiąca Świadomości Miastenii.

Raport „Liczmy się z miastenią. Koszty medyczne, społeczne i systemowe” został przygotowany przez HealthQuest i Modern Healthcare Institute na podstawie najnowszych danych z NFZ i ZUS, przy wsparciu organizacji pacjentów i czołowych ekspertów z dziedziny neurologii. To pierwszy dokument, który szczegółowo opisuje koszty bezpośrednie i pośrednie, jakie generuje miastenia.

- Miastenia (MG) jest chorobą autoimmunologiczną, na którą zachorować można w każdym wieku, od wczesnego dzieciństwa do późnej starości. Polskie dane epidemiologiczne wskazują, że na miastenię aktywną, wymagającą leczenia objawowego choruje około
9-9,5 tys. osób
– wyjaśnia prof. dr hab. med. Anna Kostera-Pruszczyk, Kierownik Kliniki Neurologii WUM, European Reference Network Neuromuscular Diseases (ERN EURO-NMD), pod opieką której znajduje się najwięcej pacjentów z miastenią w Polsce.

U chorych dochodzi do zaburzeń w przekazywaniu impulsów z zakończeń nerwów ruchowych do mięśni, wskutek czego pojawia się nadmierna męczliwość mięśni. Objawami miastenii są m.in. opadanie powiek, podwójne widzenie, problemy z mówieniem i przełykaniem, mniejsza tolerancja wysiłku fizycznego i inne, w zależności od mięśni ulegających osłabieniu. W rezultacie chory nie może funkcjonować normalnie i wymaga wsparcia w najprostszych czynnościach, np. w ubraniu się czy umyciu. Choroba ma bardzo zróżnicowany i nieprzewidywalny przebieg. W jej trakcie dochodzi do zaostrzeń, w tym może dojść do zagrażającej życiu i wymagającej hospitalizacji na Oddziale Intensywnej Terapii (OIT) niewydolności oddechowej, tzw. przełomu miastenicznego. – Ryzyko przełomu miastenicznego w ciągu życia chorego wynosi 15-20%, jednak największa aktywność choroby przypada zazwyczaj na pierwsze 2-5 lat jej trwania.

Według danych z raportu, co piąty pacjent z miastenią wymaga co najmniej jednej hospitalizacji rocznie. A średni koszt hospitalizacji pacjentów z miastenią jest o 50-60 proc. wyższy, niż koszt hospitalizacji pacjentów z innymi chorobami mięśni; wynika to m.in. ze znacznie częstszych pobytów na OIT i konieczności stosowania kosztochłonnych procedur ratunkowych, takich jak plazmaferezy czy przetoczenia immunoglobulin. Średni koszt terapii immunoglobulinami jednego miastenika wynosi blisko 74 tys. zł. Do leczenia szpitalnego – stanowiącego największą część (69,4%) kosztów ponoszonych w związku z miastenią przez system ochrony zdrowia w Polsce – należy dodać opieką ambulatoryjną (pacjent z miastenią dwukrotnie częściej niż przeciętny pacjent korzysta ze świadczeń w POZ), rehabilitację leczniczą oraz koszty refundacji leków aptecznych. W sumie wartość wszystkich świadczeń medycznych przypadających na tę jednostkę to ponad 53 mln zł rocznie (dane za rok 2022).

- Mimo relatywnie niewielkiej liczby chorych na miastenię w Polsce, choroba ta istotnie obciąża system opieki zdrowotnej – przyznaje prof. dr hab. n. med. Agnieszka Słowik kierownik Katedry i Kliniki Neurologii, Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum, konsultant krajowa w dziedzinie neurologii. Dodatkowo, jak zwraca uwagę ekspertka, ze względu na nieprzewidywalny przebieg miastenii leczenie każdego chorego to indywidualne wyzwanie, wymagające dużej wiedzy i doświadczenia od lekarza prowadzącego.

Miastenia wpływa na aktywność zawodową

Jeszcze stosunkowo niedawno uważano, że miastenia jest chorobą ludzi starszych. Dane z raportu dostarczają dowodów, że to się zmienia. Ponad połowa spośród niemal 9,5 tys. Polaków chorujących na miastenię jest w wieku produkcyjnym. I to właśnie koszty leczenia pacjentów z młodszych grup wiekowych są wyższe niż starszych, mimo że to ci drudzy stanowią najliczniejszą grupę korzystającą z opieki medycznej.

Nawet co drugi pacjent z miastenią rezygnuje z pracy zawodowej. Przyczyniają się do tego nie tylko czynniki związane z samą chorobą. U części pacjentów z miastenią standardowe leczenie jest niewystarczające do kontroli objawów. Z kolei większość pacjentów, u których chorobę udaje się kontrolować, doświadcza skutków ubocznych i chorób współistniejących związanych z przewlekłym stosowaniem glikokortykosteroidów – są to m.in. powikłania sercowo-naczyniowe, dermatologiczne, okulistyczne, metaboliczne, endokrynologiczne, infekcyjne, ze strony przewodu pokarmowego, a także neuropsychiatryczne.

- Utrzymujące się mimo stosowanego leczenia objawy miastenii, występujące zaostrzenia i działania niepożądane standardowych terapii uniemożliwiają nam prowadzenie normalnego życia rodzinnego, istotnie ograniczają aktywność społeczną, a także wykluczają zawodowo. To wszystko bardzo często prowadzi do poczucia osamotnienia, zaburzeń lękowych czy depresji – mówi Sylwia Łukomska ze Stowarzyszenia Miastenia Gravis Face to Face, która sama z powodu choroby musiała zrezygnować z aktywności zawodowej.

- Bliskim, przyjaciołom czy kolegom z pracy trudno zrozumieć, że w przypadku miastenii zmęczenie mięśni jest tak silne, że nie pozwala np. podnieść się z łóżka. Pacjenci mają problem z mówieniem, gryzieniem, połykaniem. Dla nas miasteników wyzwaniem są proste, banalne dla zdrowego człowieka czynności dnia codziennego, takie jak uczesanie, zapięcie guzików, pisanie na klawiaturze, wejście do wanny czy utrzymanie szklanki – tłumaczy Renata Machaczek z Polskiego Stowarzyszenia Chorych na Miastenię Gravis Gioconda, która wskutek choroby ma dziś m.in. problem z mówieniem.

W praktyce chory z miastenią bardzo często zdany jest na codzienne wsparcie drugiej osoby. – Co trzeci chory potrzebuje pomocy opiekuna, który całkowicie lub częściowo musi zrezygnować z pracy zawodowej, by zająć się bliskim. Miastenia wpływa negatywnie na życie całych rodzin – przyznaje Katarzyna Kozłowska z Polskiego Towarzystwa Chorób Nerwowo-Mięśniowych.

Miastenia, nadwyręża budżety rodzinne, zubaża, do czego pacjenci często wstydzą się przyznać.
– Połowa z nas przechodzi na rentę, nierzadko walcząc o uzyskanie tego i innych świadczeń, z czym wiążą się ogromne koszty, także psychiczne. Wielu żyje na skraju ubóstwa i podejmuje się zbierania pieniędzy przez zbiórki publiczne na rehabilitację, leczenie czy opiekę psychiatryczno-psychologiczną –
wylicza Anna Wolska ze Stowarzyszenia Osób Dotkniętych Chorobami Nerwowo-Mięśniowymi "Kameleon".

Kontrola choroby szansą na obniżenie kosztów

Koszt świadczeń związanych z niezdolnością do pracy z powodu miastenii wynosi w Polsce ponad 40 mln zł, z czego największą część tych wydatków (72 proc.) stanowią renty z tytułu niezdolności do pracy (dane za 2022 r.) – wynika z raportu. Osobną kategorią są koszty pośrednie związane z utratą produktywności. Według szacunkowych wyliczeń, absencja chorobowa pacjentów i ich opiekunów, prezenteizm (nieefektywna obecność w pracy) i niepełnosprawność z powodu miastenii kosztuje aż 480 mln zł. – To oznacza, że koszty przeznaczone na leczenie miastenii przez nasz rodzimy system ochrony zdrowia (53 mln) są blisko 10-krotnie niższe niż koszty ponoszone przez samych pacjentów i ich rodziny. Dysproporcja ta jest ogromna – uważa dr hab. n. med. Maciej Niewada z Katedry Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członek założyciel i były prezes Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego, jeden z autorów raportu.

Co zatem można zrobić, by skutecznie kontrolować chorobę i tym samym obniżyć koszty, jakie dla pacjentów, ich bliskich i systemu ochrony zdrowia generuje miastenia? Zapewnić lepszy dostęp do neurologów, zwiększyć wiedzę na temat miastenii wśród lekarzy specjalistów i POZ, wdrożyć opiekę koordynowaną. Szanse na zmianę daje dodatkowo udostępnienie innowacyjnych terapii – zwłaszcza tym pacjentom, w przypadku których standardowe leczenie nie pozwala na kontrolę choroby. EMA zarejestrowała już 5 innowacyjnych substancji w leczeniu miastenii (ekulizumab, rawulizumab, zilukoplan, efgartigimod alfa oraz rozanoliksyzumab), spośród których tylko jedna została zrefundowana przez Ministerstwo Zdrowia i to dla bardzo wąskiej populacji.

- Nowoczesne terapie w miastenii charakteryzuje unikalny mechanizm działania, bardzo dobra skuteczność kliniczna, stabilna i długotrwała redukcja nasilenia choroby. A to oznacza rzadszą konieczność stosowania immunosupresji, mniejsze ryzyko zaostrzeń i przełomów miastenicznych wymagających stosowania kosztownych terapii ratunkowych, mniejszą konieczność korzystania
z opieki zdrowotnej szpitalnej i ambulatoryjnej. Dla 15% chorych, dla których dostępna obecnie terapia jest nieskuteczna, którzy podlegają wielokrotnym, często mało efektywnym i kosztownym hospitalizacjom, możliwość leczenia nowoczesnymi lekami może stanowić zmianę rewolucyjną –
podsumowuje prof. Słowik.

- Lepsza kontrola choroby dzięki nowym terapiom może znacząco obniżyć koszty pośrednie związane
z chorobą i przede wszystkim poprawić warunki życia pacjentów w wymiarze osobistym, a także społecznym. Niewątpliwie miastenia jest chorobą, która zmienia całkowicie życie pacjentów, co wymaga propagowania wiedzy na jej temat w szerokich kręgach społecznych –
puentuje Konrad Rejdak z Katedry i Kliniki Neurologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie, prezes Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn