Leczenie zębów pod narkozą

Tomasz Kubik

Panicznie boisz się dentysty? Przed tobą długi, rozległy zabieg stomatologiczny? Ratunkiem może być leczenie u stomatologa pod narkozą. Dowiedz się, na czym ono polega!

Dentysta pionierem

Jeszcze zanim wynaleziono i zastosowano w praktyce znieczulenie ogólne, ból pacjenta łagodzono za pomocą różnorodnych, często wątpliwych metod, m.in. opium, zimnymi i gorącymi okładami, akupunkturą, wyciągami z konopi, ziół, alkoholem, a nawet hipnozą.

Od tego czasu medycyna zabiegowa przeszła prawdziwą rewolucję. Nie każdy jednak wie, że prekursorem anestezjologii jest właśnie dentysta - William Morton, Amerykanin, który w 1846 roku po raz pierwszy zastosował znieczulenie ogólne z użyciem eteru podczas zabiegu usunięcia zęba. Dziś już nie ma wątpliwości, że narkoza jest jednym z najważniejszych wynalazków w dziejach ludzkości, nie tylko medycyny.

 

Narkoza u dentysty, czyli co?

Leczenie zębów pod narkozą to jeden z rodzajów znieczulenia, na jaki można zdecydować się w gabinecie stomatologicznym. Najogólniej można powiedzieć, że stosuje się je w przypadkach, kiedy pozostałe typy znieczulenia nie przynoszą wystarczającego komfortu pacjentowi.

– Narkoza, inaczej znieczulenie ogólne, to poddanie pacjenta tymczasowej, całkowitej utracie świadomości, poprzez zahamowanie czynności ośrodkowego układu nerwowego. Jest to działanie celowe i kontrolowane, które pozwala znieść odruchy i czucie pacjenta, a co za tym idzie bezproblemowo przejść przez planowane leczenie – wyjaśnia dr Tomasz Kubik, anestezjolog z Medicover Stomatologia Atrium w Warszawie.

Narkozę wykonuje lekarz anestezjolog, który odpowiada za wprowadzenie pacjenta w znieczulenie, utrzymanie go w tym stanie podczas zabiegu oraz wybudzenie z narkozy po jego ukończeniu.

Dlatego, jeśli rozważamy zabieg stomatologiczny pod narkozą, poszukajmy gabinetu stomatologicznego, który jest przystosowany do tego rodzaju leczenia, tzn. posiada zespół anestezjologów, jest odpowiednio wyposażony i dysponuje odpowiednią aparaturą do monitorowania podstawowych parametrów życiowych.

– W trakcie narkozy pacjent nie reaguje na bodźce, nie porusza się, kompletnie nic nie czuje, nie słyszy i nie odczuwa bólu, więc przypomina ona głęboki sen. Po spełnieniu odpowiednich warunków jest to zabieg bezpieczny i komfortowy – zapewnia.

Dla kogo takie rozwiązanie?

Znieczulenie ogólne jest dużo rzadziej wykonywane w gabinecie dentystycznym niż np. znieczulenie miejscowe. W niektórych, uzasadnionych sytuacjach jest ono jednak niezbędne. Mogą z niego skorzystać zarówno osoby dorosłe, jak i dzieci.

– Leczenie zębów pod narkozą stosuje się w rozległych i ciężkich do oszacowania czasowo procedurach np. z zakresu leczenia zachowawczego, chirurgii stomatologicznej, chirurgii szczękowo-twarzowej, a także endodoncji. W przypadku, gdy są to zabiegi wielogodzinne i meczące dla pacjenta, np. polegające na wszczepianiu implantów stomatologicznych, ekstrakcji wielu zębów naraz, usuwaniu problematycznych ósemek czy leczeniu kanałowym, narkoza jest opcją wygodną i zrozumiałą. Wówczas kompleksowe leczenie możemy przeprowadzić jednoetapowo, przez co oszczędzamy pacjentowi bólu, czasu spędzonego na fotelu i redukujemy liczbę wizyt – wymienia lekarz.

Wskazaniem do leczenia stomatologicznego w znieczuleniu ogólnym są także rozlane stany zapalne w okolicy szczękowo-twarzowej, stan zagrażający bezpośrednio życiu pacjenta np. poprzez obecność ropni, uczulenie na środki znieczulenia miejscowego, a także pacjenci, których stan utrudnia kontakt i współpracę ze stomatologiem, np. cierpiący na autyzm, zaburzenia psychiczne, niepełnosprawność intelektualną, nadpobudliwość ruchową czy niektóre choroby neurologiczne.

– Kolejną kwestią jest leczenie stomatologiczne zębów u dzieci z zaawansowaną próchnicą, a także osób ze skrajną dentofobią lub niskim progiem bólu, których strach i ataki paniki sprawiają, że potrzeba czegoś więcej, niż znieczulenie miejscowe. W takich przypadkach również na życzenie pacjenta i mając na uwadze jego dobro, możemy zastosować znieczulenie ogólne – mówi dr Kubik.

Niezbędna konsultacja z anestezjologiem

Narkoza jak każda procedura medyczna jest obarczona pewnym ryzykiem skutków ubocznych. Dlatego musi ją poprzedzić konsultacja stomatologiczna i anestezjologiczna oraz kwalifikacja pacjenta do zabiegu. Obejmuje ona dokładny wywiad oraz czasami także wykonanie dodatkowych badań, co ma na celu zminimalizowanie ryzyka wystąpienia ewentualnych powikłań.

– Pytamy pacjenta o współistniejące choroby, przyjmowane leki czy dotychczas przebyte operacje. Przeciwwskazaniem do narkozy są m.in. nieustabilizowane choroby przewlekłe np. cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, choroby nerek, tarczycy, ostre infekcje dróg oddechowych, astma oskrzelowa, uczulenie. Podczas rozmowy weryfikujemy sytuację pacjenta i wówczas decydujemy – dodaje.

Podczas konsultacji lekarz wyjaśni również, jak wygląda procedura oraz doradzi pacjentowi, jak powinien się do niej przygotować w dniu zabiegu (przed narkozą należy być m.in. na czczo).

Jak wygląda zabieg w znieczuleniu ogólnym?

Anestezjolog w dniu zabiegu podaje pacjentowi odpowiednie leki (tzw. anestetyki): w formie wziewnej, dożylnej lub łącząc te dwie metody. Ich dawka ustalana jest indywidualnie w oparciu o stan zdrowia, wiek, wagę pacjenta oraz szacowany czas trwania planowanej procedury.

Narkozę przed zabiegiem u dentysty wykonuje się albo w warunkach ambulatoryjnych (najczęstszy przypadek), czyli w przystosowanym do tego gabinecie lub na bloku operacyjnym. Na miejscu zawsze obecne są także dwa wykwalifikowane zespoły: stomatologiczny oraz anestezjologiczny.

Dopiero, gdy pacjent jest w stanie znieczulenia ogólnego, stomatolog przystępuje do zaplanowanego zabiegu lub operacji. Nie ma przy tym możliwości, aby pacjent obudził się w trakcie, cały ten czas do zakończenia zabiegu pozostaje pod opieką lekarza.

Konieczność – tak, kaprys - nie

Mimo że leczenie stomatologiczne w narkozie traktuje się jako ostateczność i nie powinno się go nadużywać, to ma ono niewątpliwe zalety i jest coraz częściej stosowane w gabinetach.

– Po wszystkim pacjent budzi się, nic nie pamięta i nie ma przykrych wspomnień. U niektórych osób po wybudzeniu mogą występować przejściowe objawy takie jak nudności, ból gardła czy zdezorientowanie. Dlatego bezpośrednio po zabiegu pozostaje jeszcze pod obserwacją personelu medycznego, po tym czasie może być odebrany przez opiekuna. Wyjątkiem jest prowadzenie samochodu, z czym należy odczekać do 24 godzin od momentu znieczulenia – informuje anestezjolog.

Choć aktualnie gabinety oferują szeroki wybór metody znieczulenia, w tym nowoczesne znieczulenie komputerowe czy sedacje podtlenkiem azotu, są sytuacje, w których pacjent z różnych powodów nie może być leczony w tradycyjny sposób na fotelu dentystycznym. – Do każdego pacjenta należy podejść indywidualnie. Czasami narkoza staje się nie tylko bardzo komfortowym, ale i jedynym skutecznym rozwiązaniem – dodaje ekspert.