Porady dnia

Porady dnia

Aktualności Seniora

Aktualności Seniora

Zdrowie Seniora

Zdrowie Seniora

Pasje Seniora

Pasje Seniora

Światowy Dzień Wzroku. Wzrok przede wszystkim.

Justyna Krowicka

Krótkowzroczność to epidemia naszych czasów. Wzrok przede wszystkim” - pod takimi hasłem przebiega tegoroczny, przypadający zawsze w drugi czwartek października, Światowy Dzień Wzroku. Inicjatywa ma na celu promowanie wiedzy na temat wad wzroku i znaczenia profilaktyki. - Największym zagrożeniem, które jest związane z naszym stylem życia, jest epidemia krótkowzroczności.

Już teraz jest powszechna w krajach azjatyckich, gdzie przybrała formę pandemii mówi dr Justyna Krowicka, ordynator kliniki Gemini w Ostrawie, gdzie co roku leczą się setki polskich pacjentów.

Ponad 80 proc. informacji z otaczającego nas świata odbieramy za pomocą naszego wzroku. Ideę Światowego Dnia Wzroku jest promowanie wiedzy na temat wad wzroku i znaczenia profilaktyki.

Krótkowzroczność największym zagrożeniem dla młodych osób

- Narastającym  zagrożeniem dotyczącym chorób oczu u młodych osób jest wystąpienie krótkowzroczności, która już teraz jest powszechna w krajach azjatyckich, gdzie przybrała formę pandemii — mówi dr Justyna Krowicka, ordynator kliniki Gemini w Ostrawie, gdzie co roku leczy się setki polskich pacjentów.

Badania wskazują, że problem krótkowzroczności dotyka nawet 85-90 proc. młodych mieszkańców Singapuru i Tajwanu, w Stanach Zjednoczonych i Europie z tym problemem zmaga się 25-50 proc. starszych dorosłych. Liczby te cały czas rosną. Wyniki Wielkiego Badania Wzroku wskazują, że z problemem krótkowzroczności zmaga się aż 27 proc. Polaków. Eksperci podkreślają, że wraz z zaćmą, zwyrodnieniem plamki związanym z wiekiem, chorobami zakaźnymi oraz niedoborem witaminy A krótkowzroczność jest jedną z najważniejszych przyczyn upośledzenia wzroku na świecie.

- Nieleczona, niekontrolowana krótkowzroczność może doprowadzić do innych chorób oczu, jak odwarstwienie siatkówki, zmian zwyrodnieniowych naczyniówki w plamce, przedwczesnego wystąpienia zaćmy oraz jaskry, a w konsekwencji i nawet ślepoty — podkreśla dr Justyna Krowicka.

 Profilaktyka i regularne wizyty na badaniach kontrolnych

- Nie ma leków, które mogą nie dopuścić do pojawienia się krótkowzroczności, dlatego tak ważne jest ogólne dbanie o siebie. Odpowiednia dieta, regularnie przebywanie na świeżym powietrzu i słońcu (specjaliści zalecają, aby było to najlepiej 2 godzinny dziennie), a także przerwy w monotonnej pracy na jedną odległość. Przebywanie w sztucznym oświetleniu i praca do bliży zwiększa ryzyko wystąpienia krótkowzroczności, dlatego warto pamiętać o kilku zasadach, jak instalowanie rozproszonego światła w pomieszczeniu, minimum 70 cm odległość od monitora podczas pracy przy komputerze, siedzenie tyłem do okna, a także regularne, co półgodzinne przerwy od pracy, które należy przeznaczyć na „relaksowanie” oczu (np. patrzenie w dal). Warto także nawilżać oczy kroplami uzupełniającymi łzy. Szczególnie wtedy, kiedy mamy uczucie piasku w oku, nadmiernego zmęczenia lub naszego oko jest zaczerwienione - radzi ordynator kliniki Gemini w Ostrawie.

W przypadku kropli do oczu warto pamiętać jednak o tym, że w sytuacji kiedy kupujemy je samodzielnie, wybierać preparaty pozbawione konserwantów.

W naszym kraju aż 30 proc. osób nigdy nie była u okulisty. To błąd, który może nas wiele kosztować, dlatego tak ważne są regularne badania.

- Nawet jeżeli nie odczuwamy żadnych dolegliwości, przez lekarza okulistę powinniśmy zostać zbadani przynajmniej raz na trzy, a w przypadku osób po 40 - 43 roku życie - raz na rok - dwa lata. Regularnie powinny być badane także dzieci i młodzież. W ich przypadku wady wzroku mogą być długo „ukryte“, bezobjawowe, ponieważ oko młodego człowieka jest bardzo elastyczne. Pierwsze badanie wzroku powinno się odbyć jeszcze przed pójściem do przedszkola, bo dzięki temu możemy ograniczyć ilość nieleczonych wad wzroku, niedowidzenia czy niekontrolowany wzrost krótkowzroczności — mówi dr Justyna Krowicka.

Tymczasem pacjenci, jak wynika z praktyki dr Justyny Krowickiej, bardzo często lekceważą objawy i latami — z różnych powodów — potrafią zwlekać z przyjściem do lekarza.

- Tacy pacjenci zdarzają codziennie, a to sprawia, że możliwość pomocy im przy akceptowalnym poziomie bezpieczeństwa jest ograniczona — mówi specjalistka chorób oczu.

Dlatego, tylko jeśli pojawią się u nas objawy, które nas zaniepokoją i utrzymują się kilka dni, należy udać się do okulisty. Są i takie przypadki, kiedy liczą się godziny.

- To m.in. nagłe zaburzenia ruchomości oka, nagłe, bezbolesne pogorszenie widzenia w jednym oku, pojawianie się przed oczami dużej liczby czarnych mętów, czy błysków w oku podobnych do tych obserwowanych w czasie wyładowań atmosferycznych — wymienia dr Justyna Krowicka. 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież