Dlaczego łazienka jest szczególnie ryzykowna i co zwiększa zagrożenie?
Upadki w łazience rzadko wynikają z jednego czynnika. Najczęściej to połączenie śliskiej powierzchni, ograniczonej przestrzeni i chwilowej utraty stabilności, jak na przykład przy wstawaniu z wanny albo nocnym korzystaniu z toalety. Z wiekiem naturalnie pogarsza się równowaga, refleks i siła mięśni, a do tego dochodzą leki, gorsze widzenie czy zawroty głowy.
W łazience nie masz czasu na ratowanie się, bo podłoże jest twarde, a kanty blisko. Ryzyko rośnie też wtedy, gdy wchodzisz do łazienki w skarpetkach, na mokrych stopach lub przy słabym świetle. Dobra wiadomość jest taka, że większość zagrożeń da się ograniczyć prostymi, dobrze zaplanowanymi krokami.
Małe zmiany o dużym znaczeniu: co możesz poprawić od ręki?
Nie musisz zaczynać od kosztownych przeróbek. Wiele rozwiązań da się wdrożyć w jeden dzień i od razu poczuć różnicę. Kluczowe jest zwiększenie przyczepności i zapewnienie stabilnego podparcia tam, gdzie ciało najbardziej go potrzebuje. Zanim kupisz nowe wyposażenie, zrób prosty „test łazienki”: przejdź ją powoli i sprawdź, gdzie czujesz się najmniej pewnie. Najczęściej skuteczne są:
- antypoślizgowe maty pod prysznicem, w wannie i przy umywalce,
- uchwyty montowane przy toalecie i w strefie kąpieli,
- krzesełko lub stołek prysznicowy, jeśli dłuższe stanie jest męczące,
- gumowe nakładki na stopki pralki lub kosza, by nic się nie przesuwało,
- usunięcie luźnych dywaników albo zastąpienie ich wersjami z antypoślizgiem.
Po takich zmianach łatwiej Ci poruszać się pewnie, bez ciągłego napięcia.
Światło, wysokość, ergonomia: detale, które robią ogromną różnicę
Bezpieczeństwo to nie tylko podłoga. Równie ważne jest to, jak widzisz i jak sięgasz. Zbyt słabe oświetlenie sprawia, że nie zauważysz kałuży albo krawędzi, a źle dobrana wysokość toalety czy umywalki zmusza do niepewnych ruchów. Warto zadbać o światło główne i dodatkowe, najlepiej takie, które zapala się natychmiast. Zwróć uwagę na:
- jasne, równomierne oświetlenie bez ostrych cieni,
- lampkę nocną lub czujnik ruchu na drogę do łazienki,
- stabilne siedzisko toalety na odpowiedniej wysokości,
- baterie i półki w zasięgu ręki, bez konieczności schylania się,
- drzwi, które łatwo się otwierają i nie blokują przejścia.
Te detale często są pomijane, a to one decydują, czy ruch jest płynny i bezpieczny. Im mniej kombinowania w łazience, tym mniejsze ryzyko nagłego zachwiania.
Agnieszka Żmiejko
