Jan Frycz zmarł w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Informację o śmierci aktora przekazał Teatr Narodowy, który pożegnał go jako wybitnego artystę, wieloletniego członka zespołu, a także przyjaciela i mentora.
- Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów – napisał Teatr Narodowy.
Jan Frycz do końca był aktywny zawodowo
Aktor jeszcze niedawno pracował na scenie. Jak podkreślił Teatr Narodowy, w ostatnim czasie rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. Jego ostatnią rolą na scenie Teatru Narodowego była postać Króla w przedstawieniu „Termopile polskie” w reżyserii Jana Klaty.
Za tę kreację Jan Frycz otrzymał w maju 2026 roku Nagrodę Aktorską podczas 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej. Jury doceniło jego rolę Króla w spektaklu Teatru Narodowego.
W minionym sezonie widzowie mogli oglądać aktora także w „Królu Learze” w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego oraz „Jak być kochaną” w reżyserii Leny Frankiewicz. Wystąpił również w telewizyjnej realizacji „Wycinki” w reżyserii Krystiana Lupy, wcielając się w postać Aktora Teatru Narodowego.
Niemal 200 ról na scenie, w radiu i telewizji
Jan Frycz należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów swojego pokolenia. Jego droga zawodowa rozpoczęła się w Krakowie. W 1978 roku ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego, a następnie występował m.in. w Teatrze im. Juliusza Słowackiego i Narodowym Starym Teatrze im. Heleny Modrzejewskiej.
W kolejnych latach był związany również z Teatrem Polskim w Warszawie. Z Teatrem Narodowym po raz pierwszy współpracował w latach 1982–1983. Do warszawskiej sceny powrócił w 2006 roku, zaproszony przez Jerzego Jarockiego.
W trakcie swojej wieloletniej kariery stworzył niemal 200 kreacji – nie tylko teatralnych, lecz także w Teatrze Telewizji i Teatrze Polskiego Radia.
Szczególnie ważne miejsce w jego dorobku zajmowały role w spektaklach najwybitniejszych polskich reżyserów. Pracował m.in. z Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Janem Englertem, Jerzym Jarockim i Mikołajem Grabowskim. W dorobku miał m.in. role w „Lunatykach”, „Braciach Karamazow” i „Mistrzu i Małgorzacie” Lupy, „Klątwie” Wajdy, „Kordianie”, „Juliuszu Cezarze” i „Iwanowie” Englerta oraz „Grzebaniu”, „Miłości na Krymie” i „Tangu” Jarockiego.
„Będzie nam go bardzo brakować”
Teatr Narodowy podkreślił, że Jan Frycz był dla zespołu kimś więcej niż tylko wybitnym aktorem.
- Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem – czytamy w pożegnaniu.
Pracownicy teatru wspominają jego charakterystyczną charyzmę, poczucie humoru oraz długie rozmowy i analizy towarzyszące pracy nad spektaklami.
- Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień – napisał Teatr Narodowy.
Informacje dotyczące pogrzebu mają zostać przekazane w późniejszym terminie. Rodzina aktora poprosiła jednocześnie o nieskładanie kondolencji.
Jan Frycz – aktor znany także z ekranu
Choć teatr zajmował szczególne miejsce w jego dorobku, Jan Frycz przez dekady był również obecny w polskim kinie i telewizji. Występował zarówno w filmach, jak i popularnych serialach, tworząc role często bardzo różniące się od jego kreacji teatralnych.
Widzowie pamiętają go m.in. z filmów „Pornografia”, „Pręgi”, „Wielki Szu” czy „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”. W ostatnich latach pojawiał się również w produkcjach telewizyjnych i filmowych.
Monika Krzepina
