Cukier we krwi: co sprawdzać?
Jeśli widzisz podwyższony cukier, pomyśl najpierw o okolicznościach: czy byłeś na czczo, czy dzień wcześniej było więcej słodkiego, czy miałeś infekcję albo gorszy sen. Jednorazowy wynik bywa mylący, dlatego liczy się powtarzalność i to, czy objawy idą w parze z liczbami. Dla spokoju warto patrzeć nie tylko na glukozę „tu i teraz”, ale też na wskaźniki pokazujące obraz z dłuższego czasu. Zwykle najbardziej pomocne wyniki w rozmowie z lekarzem są:
- glukoza na czczo, czyli po od 8 do 12 godzinach bez jedzenia,
- HbA1c, który pokazuje średni poziom cukru z ok. 3 miesięcy,
- glukoza 2 godziny po posiłku,
- opis objawów: pragnienie, częste oddawanie moczu, senność, spadek masy ciała.
Nawet jeśli coś jest podwyższone, często da się to poprawić spokojnie, np. ruchem, mniejszą ilością słodkich przekąsek i lepszą regularnością posiłków. Najważniejsze: nie interpretuj cukru w oderwaniu od tego, jak się czujesz.
Cholesterol: nie tylko liczba, ale profil i ryzyko dla Twojego serca
Cholesterol często budzi emocje, bo wiele osób patrzy tylko na „całkowity”. A Ty masz prawo wiedzieć więcej: jak wygląda LDL, HDL i trójglicerydy oraz co z tego wynika dla Twojego ryzyka sercowo-naczyniowego. Czasem cholesterol rośnie po diecie bogatszej w tłuszcze, czasem w tle są leki, tarczyca albo mało ruchu. Zanim się przestraszysz, zobacz, czy wynik był na czczo i czy to badanie robisz regularnie w podobnych warunkach.
- LDL: „ten ważniejszy” w kontekście miażdżycy i jego cel zależy od Twojego ryzyka.
- HDL: ochronny element układanki, ale nie „kasuje” wysokiego LDL.
- Trójglicerydy: często rosną po słodyczach, alkoholu i przy insulinooporności.
Kluczowe jest połączenie przez lekarza profilu lipidowego z Twoją historią: ciśnieniem, cukrem, wagą, paleniem i aktywnością. Jeśli coś jest nie tak, najczęściej pierwszym zaleconym krokiem bywa plan zmian na kilka tygodni i dopiero potem kontrola, żeby zobaczyć realny efekt.
Jak mierzyć ciśnienie, żeby wynik miał sens i nie straszył bez powodu?
Ciśnienie potrafi skakać nawet w spokojny dzień, dlatego najważniejsze jest, byś mierzył je dobrze i porównywał seriami. Usiądź na 5 minut, oprzyj plecy, połóż rękę na stole i nie rozmawiaj w trakcie pomiaru. Zrób 2-3 pomiary co 1-2 minuty i zapisz średnią, to często uspokaja, bo pierwsza wartość bywa zawyżona. Zwróć uwagę na mankiet: zbyt mały potrafi sztucznie podnieść wynik. Jeśli czujesz kołatanie serca albo masz nieregularne tętno, dopisz to w notatkach, bo urządzenia automatyczne mogą wtedy przekłamywać.
Żeby nie panikować, patrz na schemat: rano i wieczorem przez kilka dni, podobne warunki, podobna pora. Zadaj sobie proste pytanie: „Czy te wartości utrzymują się, czy są incydentalne?”. Jeśli widzisz powtarzające się wysokie wartości albo pojawia się ból w klatce piersiowej, duszność, zaburzenia mowy lub nagły silny ból głowy, wtedy to nie jest temat do odkładania.
Agnieszka Żmiejko
