Jak działała grupa przestępcza?
Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału ds. Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową dla Krakowa – Nowej Huty, ujawniło mechanizm działania grupy.
- Grupa dokonywała oszustw metodą na legendę, podszywając się pod członków rodziny ofiar, co czyniło jej działania szczególnie niebezpiecznymi dla seniorów – podkreślają policjanci.
Początek śledztwa miał miejsce w marcu 2025 roku, gdy mieszkanka Nowej Huty przekazała pod presją telefonicznie podszywających się pod członka rodziny 50 tys. złotych i 5 tys. euro. Krakowscy kryminalni szybko ustalili odbiorcę pieniędzy i zatrzymali go w mieszkaniu na terenie Czyżyn.
- Próbował jeszcze ukryć się w łóżku jednego z pokoi, ale nie umknął czujności funkcjonariuszy – informuje policja.
Międzynarodowa współpraca
Tropy prowadziły do Niemiec. Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji koordynowali działania z niemiecką policją i prokuraturą. W wyniku współpracy zatrzymano kobietę, która pełniła rolę „telefonistki” w specjalnie przygotowanym mieszkaniu-fabryce połączeń.
- Kobieta była całkowicie zaskoczona obrotem sprawy i próbowała ukryć swoją prawdziwą tożsamość. Okazało się, że była ścigana dwoma Europejskimi Nakazami Aresztowania za wcześniejsze oszustwa na wnuczka – informuje policja.
Równolegle w Polsce zatrzymano dwie kobiety pełniące funkcje tzw. odbieraka i logistyka, koordynującą działania osób odbierających pieniądze.
Finalny etap śledztwa
7 stycznia 2026 roku niemiecki sąd zgodził się na ekstradycję „telefonistki” do Polski. 23 stycznia kobieta została doprowadzona do Prokuratury Rejonowej dla Krakowa – Nowej Huty i usłyszała 23 zarzuty, w tym działalności w grupie przestępczej, oszustw na szkodę seniorów oraz posługiwania się fałszywymi dokumentami.
Prokuratura wnioskowała o przedłużenie jej tymczasowego aresztowania, a kobiecie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Jak seniorzy mogą się chronić?
Policja przypomina, że oszustwa „na wnuczka” czy „na legendę” wciąż są realnym zagrożeniem. Oto kilka wskazówek:
- Nie przekazuj pieniędzy osobom podającym się za krewnych bez uprzedniego kontaktu z rodziną.
- Weryfikuj każdą prośbę telefoniczną – zadzwoń do członka rodziny lub znajomego.
- Nie podawaj danych osobowych ani numerów kont nieznajomym.
- W przypadku podejrzanych telefonów lub prób wyłudzenia – natychmiast powiadom policję.
- Świadomość i ostrożność mogą uratować dorobek życia – podkreślają funkcjonariusze.
Monika Krzepina
