Dlaczego „miłość od pierwszej wiadomości” tak działa na Twoje emocje?
Gdy ktoś pisze do Ciebie ciepło, uważnie i od razu „widzi w Tobie wyjątkową osobę”, możesz poczuć ulgę: wreszcie rozmowa, wreszcie zainteresowanie. Oszust wykorzystuje właśnie tę potrzebę nie po to, by Cię zranić słowami, tylko by Cię do siebie przywiązać. Zwykle idzie szybko: komplementy, podobne historie życiowe, zapewnienia o uczuciu, a czasem nawet „plan wspólnej przyszłości”.
To nie musi oznaczać, że z Tobą jest coś nie tak. To znaczy, że jesteś człowiekiem, który potrzebuje relacji. Zatrzymaj się na chwilę i zadaj sobie jedno pytanie: czy ta osoba buduje zaufanie spokojnie, czy pcha Cię do szybkich deklaracji? Jeśli czujesz pośpiech albo presję, to jest to ważny sygnał.
Czerwone flagi w rozmowie: kiedy warto przerwać kontakt
Nie musisz nikomu udowadniać, że masz prawo do ostrożności. Jeśli coś Ci „nie gra”, to wystarczający powód, by zrobić krok w tył. Zwróć uwagę na typowe znaki ostrzegawcze, pojedynczo mogą wyglądać niewinnie, ale razem tworzą schemat:
- Bardzo szybkie wyznania i wielkie słowa po kilku wiadomościach.
- Nacisk, by przenieść rozmowę „gdzie indziej” i pisać poza platformą.
- Prośby o tajemnicę: „nie mów nikomu, bo ludzie zazdroszczą”.
- Historie o nagłej tragedii, chorobie, długu, „zablokowanych pieniądzach”.
- Prośby o przelew, karty podarunkowe, opłacenie biletu lub paczki.
- Unikanie rozmowy wideo albo ciągłe wymówki, czemu „teraz się nie da”.
- Złość, obrażanie się lub poczucie winy, gdy stawiasz granice.
Jeśli widzisz choć kilka punktów, zakończenie rozmowy nie jest niemiłe, to jest rozsądne. A kiedy pojawia się prośba o pieniądze lub dane, potraktuj to jak stop-klatkę: nie tłumacz się, tylko od razu kończ kontakt.
Bezpieczne zasady dla Ciebie: jak pisać, żeby chronić pieniądze i prywatność?
Możesz korzystać z internetu i jednocześnie trzymać ster w rękach. Najprostsze zasady działają najlepiej, bo łatwo się ich trzymać nawet w emocjach. Ustal je sobie jak domowe reguły i wracaj do nich, gdy rozmowa robi się „zbyt intensywna”. Pamiętaj:
- Nie podawaj adresu, PESEL-u, numeru dowodu, danych do banku ani kodów SMS.
- Nie wysyłaj zdjęć dokumentów i nie rób „weryfikacji konta” przez linki.
- Nie przelewaj pieniędzy osobie poznanej wyłącznie online.
- Zanim uwierzysz w historię, sprawdź fakty: imię, zdjęcie, spójność opowieści.
Pamiętaj: samotni seniorzy w sieci nie są „łatwowierni”, są po prostu ludzcy. Zasługujesz na miłość i rozmowę, ale w tempie, które daje Ci spokój. Daj sobie dziś małe zadanie: ustaw granice i trzymaj się ich jak poręczy na schodach.
Agnieszka Żmiejko
