Dlaczego ta książka warta jest uwagi?
Powieść od pierwszych stron wciąga nas w świat, w którym wyobraźnia i rzeczywistość splatają się nierozerwalnie. Historia Elsy i jej babci będzie szczególnie bliska osobom, które same mają wnuki lub z sentymentem wspominają swoich opiekunów z dzieciństwa. Backman pisze o sprawach uniwersalnych — o stracie, więzach rodzinnych i ogromnej odpowiedzialności spoczywającej na starszych, którzy bezwarunkowo kochają najmłodszych. Ta książka to wspaniały pretekst do międzypokoleniowych spotkań i rozmów.
Siedmiolatka i ekscentryczna seniorka
Siedmioletnia Elsa jest dziewczynką „inną” — bardziej poważną niż rówieśniczki, niezwykle dosłowną, patrzącą na świat z unikalnej perspektywy. Mogłaby zostać odrzucona przez otoczenie, ale ma babcię. Odważną do szaleństwa, nieprzewidywalną kobietę, która potrafi stanąć na balkonie i celować z pistoletu do paintballa w przypadkowych przechodniów. To babcia, która nie boi się być sobą i uczy Elsę, że odmienność to nie wada, lecz wyjątkowy dar.
Dwie perspektywy — dziecięca i dojrzała
Wielką siłą tej historii jest narracja poprowadzona z perspektywy siedmioletniej dziewczynki, która nie rozumie problemów dorosłych w utarty sposób. Elsa mówi wprost, zadaje niewygodne pytania, próbuje logicznie ułożyć sobie rzeczywistość — i tym samym pokazuje nam, jak wiele możemy się nauczyć od najmłodszych. Kiedy przychodzi nam czytać o śmierci babci, obserwujemy ten ból oczami dziecka tracącego osobę, która z założenia miała być nieśmiertelna, bo przecież bohaterowie baśni żyją wiecznie.
Misja, która łączy lokalną społeczność
Po śmierci babcia nie znika całkowicie. Zostawia Elsie listy — każdy z nich zaczyna się od słów: „Pozdrawiam i przepraszam”. Dziewczynka musi dostarczyć je konkretnym osobom – tym, którym babcia mogła w przeszłości wyrządzić krzywdę lub którym nie zdążyła powiedzieć czegoś ważnego. Ta misja zmienia wszystko. Elsa wyrusza na klatkę schodową swojej kamienicy i poznaje sąsiadów – ludzi, których wcześniej omijała. Odkrywa ich samotność, strach, stratę, ale też miłość.
Co autor chce nam przekazać?
Backman nie ocenia swoich bohaterów. Każdy z nich nosi swój własny bagaż — zmartwień, bólu i wspomnień, od których nie sposób uciec. Ten brak osądu sprawia, że jest to niezwykle wartościowa lektura. Poznajemy ludzi takimi, jacy są naprawdę, bez lukrowania rzeczywistości i idealizowania starości czy śmierci. Autor pokazuje, że za każdym trudnym zachowaniem, złością czy wycofaniem kryje się jakaś historia. Historia, którą trzeba poznać, aby zrozumieć drugiego człowieka.
Uniwersalne przesłanie o wybaczeniu
Bardzo ważnym wątkiem powieści jest kwestia wybaczenia. Nie ma tu mowy o banalnym rozwiązaniu w stylu „i żyli długo i szczęśliwie”. Backman uświadamia, że wybaczenie to trudny proces, że ludzie popełniają błędy i że każdy z nas kogoś skrzywdził lub sam został zraniony. Mimo to warto powiedzieć „przepraszam”. Warto powiedzieć „dziękuję”. Warto budować relacje i próbować zrozumieć.
Klimat i styl
Akcja toczy się w surowym, skandynawskim klimacie, co tylko dodaje powieści uniwersalności. W książce nie brakuje humoru — czasem czarnego, czasem bardzo łagodnego — który świetnie przełamuje ciężar poruszanych tematów. Są tu momenty chwytające za serce i takie, przy których można wybuchnąć śmiechem. Backman ma dar pisania prostym, lecz niezwykle sugestywnym językiem. Zdania są krótkie, ale niosą ogromną głębię.
Dla kogo jest ta książka?
„Pozdrawiam i przepraszam” to lektura idealna dla:
- dziadków i babć, którzy chcą lepiej zrozumieć perspektywę swoich wnuków,
- osób, które straciły bliskich i szukają literackiego pocieszenia,
- czytelników 60+ ceniących mądre, skłaniające do refleksji opowieści,
- każdego, kto wierzy, że na wybaczenie i nowe początki nigdy nie jest za późno.
„Pozdrawiam i przepraszam” to nie jest zwykłe czytadło na dobranoc — to książka, która rezonuje w czytelniku długo po zamknięciu ostatniej strony. Fredrik Backman pisze o tym, co najważniejsze: o więziach międzyludzkich, aktywnym budowaniu lepszych relacji z otoczeniem i o tym, że każdy z nas zasługuje na zrozumienie. Gorąco polecam tę pozycję każdemu, kto szuka literatury pełnej serca i mądrości – z pewnością warto o nią zapytać podczas najbliższej wizyty w bibliotece.
