Jedna z takich sytuacji miała miejsce w Zielonej Górze. Mieszkaniec otrzymał SMS z odnośnikiem do rzekomego portalu eZUS. Zamiast go otwierać, poszedł do najbliższej placówki ZUS, gdzie szybko potwierdzono, że była to próba wyłudzenia danych.
To prosta decyzja, która uchroniła go przed potencjalnymi problemami.
Na czym polega takie oszustwo?
Schemat zwykle wygląda podobnie. Wiadomość sugeruje pilną sprawę – błąd w rozliczeniu, zaległość albo konieczność dopłaty niewielkiej kwoty. W treści pojawia się link, który ma „rozwiązać problem od razu”.
W innych przypadkach oszuści próbują czegoś innego. Pojawiają się oferty rzekomych programów emerytalnych, które mają zwiększyć świadczenie po wniesieniu jednorazowej opłaty. Zdarzają się też reklamy inwestycyjne w mediach społecznościowych, w których wykorzystuje się spreparowane wizerunki znanych osób lub urzędników. Coraz częściej są to materiały generowane cyfrowo, tzw. deepfake.
Zdarza się również, że przestępcy próbują działać poza internetem - odwiedzają seniorów w domach, podając się za urzędników i prosząc o wgląd w dokumenty.
Jak naprawdę działa ZUS?
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie wysyła SMS-ów z linkami. Nie prosi też telefonicznie o podawanie haseł, loginów czy danych kart płatniczych.
Kontakt elektroniczny odbywa się wyłącznie przez system eZUS (dawniej PUE), i tylko wtedy, gdy użytkownik sam zdecydował się na taką formę komunikacji.
Jeśli więc ktoś otrzymuje wiadomość, która wygląda „urzędowo”, ale zawiera link lub prośbę o szybkie działanie — warto potraktować ją z dużą ostrożnością.
Kilka prostych zasad ostrożności
W takich sytuacjach najlepiej sprawdzają się podstawowe zasady:
- Nie podawaj żadnych danych w odpowiedzi na SMS czy e-mail, nawet jeśli wiadomość wydaje się wiarygodna.
- Nie klikaj w linki, jeśli nie masz stuprocentowej pewności, skąd pochodzą.
- Nie otwieraj załączników od nieznanych nadawców.
To proste kroki, które w praktyce skutecznie ograniczają ryzyko.
Co zrobić, gdy coś wzbudzi wątpliwości?
Podejrzaną wiadomość można przesłać na darmowy numer 8080. Trafia ona do systemów analizujących próby wyłudzeń i pomaga blokować fałszywe strony.
Zgłoszenia można też kierować do CERT Polska CERT Polska poprzez stronę zgłoś incydent CERT Polska lub w aplikacji mObywatel mObywatel, w sekcji „Bezpiecznie w sieci”.
Na koniec
W takich sytuacjach najważniejszy jest spokój i brak pośpiechu. Instytucje publiczne nie wymagają natychmiastowego kliknięcia w link ani podawania wrażliwych danych w wiadomościach.
Jeśli coś budzi wątpliwości, zawsze lepiej sprawdzić to bezpośrednio w ZUS Zakład Ubezpieczeń Społecznych - niż ryzykować utratę danych czy pieniędzy.
Monika Krzepina
