ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Dom na wyrębach — polska gotyka, która mrozi krew w żyłach

Marzysz o zmianie życia, o wyprowadzce z miasta do spokojnego domu na wsi? Historia bohatera „Domu na wyrębach" Stefana Dardy kończy się dla mnie właśnie w takiej idylli — chata z bali, własny ogień pod kuchenną płytą, cisza i spokój. Ale spokój jest złudzeniem. Ta polska powieść grozy pokazuje, że rustykalny sen może szybko zamienić się w koszmar, szczególnie gdy człowiek trafia w miejsce, gdzie żywe są słowiańskie wierzenia, a przeszłość nie chce być zapomniana. Stefan Darda buduje napięcie z chirurgiczną precyzją, a jego lekkie pióro sprawia, że „Dom na wyrębach" — i jego dwie sequele — trudno odłożyć przed poznaniem prawdy. Na sobotę przypadającego Halloween to idealna lektura dla każdego, kto lubi się bać znad książki.

Dom na wyrębach — polska gotyka, która mrozi krew w żyłach
angle Rustykalny sen, który zamienia się w koszmar
angle Sąsiad, który „nie ma nic udowodnionego”
angle Martwa cisza i napięcie, które budzi się nocą
angle Słowiański gotyk — dawne wierzenia żywe do dziś
angle Lekkie pióro, ciężkie emocje
angle Horror łączący pokolenia

Rustykalny sen, który zamienia się w koszmar

Kiedy patrzę na książki Stefana Dardy, myślę o nas — ludziach, którzy czasem tęsknią za mniejszym miastem, za wsią, za domem, w którym liczy się coś więcej niż metraż i numer apartamentu. „Dom na wyrębach” zaczyna się właśnie od tej tęsknoty. Bohater — mówiąc szczerze: dość naiwny — kupuje willę w małej miejscowości. Drewniana chata, ogień w kominku, widok na las. Wszystko, co sobie obiecywał. Ale domy na wyrębach mogą skrywać więcej niż tylko przytulność.

Przywykliśmy do amerykańskich horrorów, nawiedzonych zamków i dzieci z nadnaturalnymi mocami. Darda sięga jednak po coś starszego, głębiej zakorzenionego w naszej słowiańskiej tożsamości: do wierzeń naszych przodków, do czegoś, co żyje w gęstwinie, w bzie przy ogrodzeniu, w ciszy lasów. Jego bohater odkrywa, że dotychczasowy porządek rozpada się bez widocznego powodu. Rzeczy przestają się liczyć — są w końcu tylko przedmiotami. Jednak, kiedy ten porządek jest jedyną rzeczą trzymającą człowieka w racjonalnym świecie, jego utrata staje się naprawdę przerażająca.

Sąsiad, który „nie ma nic udowodnionego”

A potem pojawia się sąsiad. Słowa „człowiek, któremu niczego nie udowodniono” to być może najmniej groźna fraza w całej serii, ale działa na umysł jak mikroskop na mikroby — potęguje niepokój. Wiemy, że coś jest nie tak. Wiemy, że ten człowiek zna ten dom, zna wieś i jej tajemnice. Nie potrafimy jednak tego udowodnić. I to właśnie buduje prawdziwy horror — nie sama świadomość zła, lecz fakt, że nikt nam nie wierzy.

Darda rozumie coś, co umyka wielu twórcom współczesnych thrillerów: najstraszniejsza groza nie wynika z walki z diabłem czy duchami. Najstraszniejsze jest poczucie bezradności wobec zjawisk, których nie rozumiemy, oraz świadomość, że nikt nas nie wysłucha, gdy zaczniemy się skarżyć. To horror społeczny, osadzony w wiejskiej kulturze, gdzie obcy są zawsze podejrzani, a tradycja — nawet ta najmroczniejsza — pozostaje nienaruszalna.

Martwa cisza i napięcie, które budzi się nocą

Kiedy czytam opisy samotności w domu na wyrębach, czuję, jak przytłacza mnie ta martwa cisza. To literatura, która doskonale wie, że czasem nie ma nic gorszego niż spokój połączony z podskórnym przeczuciem, że coś jest nie tak. Cisza, która staje się „trudna do zniesienia”, to moment, w którym człowiek zaczyna słyszeć własny puls. Zaczyna odliczać oddechy. Zaczyna się bać.

Cykl „Słoneczna Dolina” (zwany potocznie cyklem o Wyrębach) tworzą trzy powieści: „Dom na wyrębach”, „Nowy dom na wyrębach” oraz „Nowy dom na wyrębach II”. Każda kolejna część pogłębia świat stworzony przez Dardę — świat, w którym natura nie stanowi jedynie tła, ale staje się pełnoprawnym bohaterem. Las tu żyje, a jasne noce nad wiejską osadą potrafią być równie przerażające, jak najciemniejsza mrok.

Słowiański gotyk — dawne wierzenia żywe do dziś

To, co czyni ten cykl wyjątkowym na polskim rynku literackim, to fakt, że Darda nie wymyśla mitów na siłę. Sięga do tego, co naprawdę tkwi w polskim krajobrazie i tradycji. Słowiańskie wierzenia nie są dla niego abstrakcją, lecz materią, z której tka grozę — grozę bliską, swojską, która mogłaby dotknąć każdego z nas, gdybyśmy tylko kupili dom na wsi, nie przyjrzawszy się wcześniej sąsiadom.

Dla starszych czytelników, pamiętających czasy, gdy tradycja była wciąż żywa, a babcie ostrzegały przed wychodzeniem z domu po zmroku, ta literatura może rezonować szczególnie mocno. Nie musimy wierzyć w duchy, by uwierzyć w siłę ludzkich przekonań, które ukształtowały znane nam z dzieciństwa strony.

Lekkie pióro, ciężkie emocje

Stefan Darda ma dar pisania z niezwykłą prostotą — jego proza nie jest przeładowana ozdobnikami, ale właśnie dzięki temu staje się tak przekonująca. Jego bohater myśli w sposób zwyczajny i obserwuje proste rzeczy, ale robi to z rosnącym zmęczeniem kogoś, kto zaczyna tracić granicę między rzeczywistością a paranoją. A przecież — czy to na pewno paranoja, jeśli coś naprawdę się dzieje?

Powieści grozy Dardy nie sposób odłożyć, ale nie ze względu na tanią sensację. One po prostu zaczynają pracować w naszej psychice. Po przeczytaniu ostatniej strony jeszcze długo będziemy o nich myśleć. A kiedy następnym razem odwiedzimy dom na wsi — u rodziny czy na urlopie — spojrzenie na gęsty las za oknem może wymagać od nas odrobiny odwagi.

Horror łączący pokolenia

Najciekawsze jest to, że książki te — mimo mrocznego charakteru — mogą stanowić doskonałą lekturę dla różnych pokoleń. Babcia znająca dawne wiejskie zwyczaje odczyta je inaczej niż wnuk, który wieś zna głównie z opowieści. Dla obojga będzie to jednak historia bliska, jakby Darda pisał o ich własnym otoczeniu, sąsiadach i niespokojnych nocach.

„Dom na wyrębach” Stefana Dardy to cykl trzech powieści grozy, które sięgają do polskich tradycji i słowiańskich wierzeń. Opowiada historię człowieka ulegającego naiwnemu marzeniu o wiejskiej sielance. Chata z bali, domowy kominek i upragniony spokój okazują się jednak złudzeniem. Codzienny porządek rozpada się bez wyraźnej przyczyny, sąsiad budzi uzasadniony niepokój, a panująca wokół cisza staje się nie do zniesienia.

Wyjątkowość tej serii polega na rezygnacji z hollywoodzkich schematów na rzecz grozy wyrastającej z rodzimego folkloru, znanych nam krajobrazów i realistycznie nakreślonych postaci. Lekki styl autora ułatwia lekturę, podczas gdy budowane skrupulatnie napięcie pozostaje w czytelniku na długo po zamknięciu książki.

Dla osób poszukujących inteligentnego, klimatycznego polskiego horroru mocno zakorzenionego w tradycji, cykl ten będzie idealnym wyborem — nie tylko na jesienne wieczory.

Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Czy muszę przeczytać wszystkie trzy książki w kolejności?

Tak. Każda kolejna część rozbudowuje świat przedstawiony i warstwę emocjonalną historii. Zacząć należy bezwzględnie od „Domu na wyrębach”.

Czy ta seria jest odpowiednia dla każdego?

To literatura grozy kładąca nacisk na napięcie psychologiczne. Jeśli cenisz klimatyczne, przemyślane opowieści zamiast tanich straszydeł, seria Ci się spodoba. Osoby szczególnie wrażliwe na mroczny, przytłaczający klimat powinny jednak podchodzić do niej z ostrożnością.

Czy warto czytać te książki podczas pobytu na wsi?

Jak najbardziej — warto jednak pamiętać, że po lekturze widok lasu za oknem może wywoływać zupełnie nowe emocje. Czy to zaleta, czy wada — zależy od czytelnika.