Autorka sięga po prawdziwą historię doktor Jolanty Wadowskiej-Król, pediatry pracującej w latach 70. w śląskich Szopienicach. To opowieść o odpowiedzialności, odwadze i cenie, jaką w realiach PRL-u trzeba było zapłacić za mówienie prawdy.
Śląskie familoki i dzieci, które zaczęły chorować
Szopienice – dzielnica Katowic, przemysłowe serce regionu, miejsce pracy i życia tysięcy rodzin. W ciasnych, ceglanych familokach dorastały dzieci, które coraz częściej trafiały do przychodni z niepokojącymi objawami: osłabieniem, anemią, zahamowaniem rozwoju. Oficjalne wyjaśnienia były wygodne – bieda, brak higieny, zaniedbania wychowawcze.
System nie szukał przyczyn głębiej. Doktor Jolanta Wadowska-Król – przeciwnie.
Lekarka, która nie chciała milczeć
Pediatra zaczęła zadawać pytania, zlecać badania, porównywać wyniki. Szybko okazało się, że problem nie leży w rodzinach, lecz w środowisku. Dzieci były masowo zatrute ołowiem – metalem ciężkim emitowanym przez pobliską hutę.
To odkrycie oznaczało otwarty konflikt z władzami. Przyznanie, że przemysł zatruwa najmłodszych, było w PRL-u nie do przyjęcia. Wadowska-Król znalazła się pod presją, a jej działania próbowano uciszyć. Mimo to nie przestała walczyć o zdrowie swoich pacjentów.
Literatura, która przywraca pamięć
Magdalena Majcher opowiada tę historię bez sensacji i bez oskarżycielskiego tonu. Skupia się na ludziach – dzieciach, ich rodzicach i lekarce, która stanęła po ich stronie. To narracja spokojna, reporterska, pełna empatii i uważności na szczegół.
Dla wielu czytelników dojrzałych ta książka ma wymiar szczególny. Realiów Polski Ludowej nie trzeba tłumaczyć – mechanizmy przemilczania, naciski „z góry”, strach przed wychylaniem się i jednoczesne poczucie bezsilności są aż nazbyt znajome.
Historia, która wraca na ekranie Netfliksa
Dziś sprawa śląskich dzieci wraca także w formie serialowej. Netflix przygotował produkcję „Ołowiane dzieci” (premiera 11 lutego), inspirowaną wydarzeniami opisanymi w książce. Akcja serialu rozgrywa się w industrialnym krajobrazie Śląska lat 70., a w rolę doktor Wadowskiej-Król wciela się Joanna Kulig.
Serial trafia do młodszego pokolenia widzów, dla których realia PRL-u są już historią. Książka Magdaleny Majcher pozwala jednak zajrzeć głębiej – w codzienność, emocje i dramaty ludzi, których dotknęła ta cicha katastrofa zdrowotna.
Dlaczego warto sięgnąć po „Doktórkę od familoków”?
To nie jest wyłącznie opowieść o przeszłości. To książka o odpowiedzialności jednostki, o cenie sprzeciwu i o tym, jak łatwo system potrafi zignorować najsłabszych. To także ważne przypomnienie – że historie, które kiedyś przemilczano, dziś wreszcie mogą zostać opowiedziane.
I że warto je znać, zanim odejdą wraz z pamięcią świadków.
Monika Krzepina
