Hejt nie ma wieku
Jeszcze kilkanaście lat temu internet był domeną młodych. Dziś seniorzy czytają wiadomości w sieci, mają konta na Facebooku i chętnie komentują to, co się dzieje w kraju i na świecie. To dobra zmiana: daje kontakt z rodziną, dostęp do wiedzy i poczucie bycia na bieżąco. Ma jednak także ciemną stronę.
Moderatorzy portali, administratorzy grup dyskusyjnych czy osoby działające w sieci coraz częściej zauważają, że autorami ostrych komentarzy są seniorzy. To zwykle ludzie, którzy w realnym życiu są uprzejmi, ale w sieci pozwalają sobie na więcej. Przyczyn jest kilka.
Jedną z nich jest samotność: komentarz bywa sposobem, by ktoś nas wreszcie usłyszał, a ostry ton gwarantuje reakcję. Drugą są emocje podsycane przez polityczne spory i alarmujące nagłówki. Trzecią jest poczucie, że po drugiej stronie ekranu nie ma prawdziwego człowieka, tylko „ktoś w internecie”.
Dochodzi do tego brak doświadczenia. Wiele osób dojrzałych nie wie, że komentarz jest publiczny, że może go przeczytać sam zainteresowany i że w sieci zostaje na lata. W rozmowie przy stole złe słowa szybko się zapomina. W internecie zostają czarno na białym.
Opinia czy hejt? Gdzie przebiega granica?
Każdy ma prawo do własnego zdania, także krytycznego. Można nie zgadzać się z politykiem, nie lubić nowej piosenki czy uważać, że sąsiednie miasto źle wydaje pieniądze. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast o sprawie piszemy o człowieku i robimy to po to, by go zranić.
Prosta zasada pomaga odróżnić jedno od drugiego. Krytyka dotyczy tego, co ktoś zrobił lub powiedział, np. „Nie zgadzam się z tą decyzją, bo podniesie ceny”, czy „Koncert mi się nie podobał, było za głośno”.
Natomiast hejt dotyczy tego, kim ktoś jest: jego wyglądu, wieku, pochodzenia, wyznania, rodziny czy inteligencji. Wówczas hasła, takie jak np. „Ten idiota nie powinien w ogóle rządzić”, czy „Taka stara i jeszcze się pokazuje na scenie” to w czystej postaci hejt.
Warto też pamiętać, że obrażanie w internecie nie jest bezkarne. Polskie prawo traktuje znieważenie i zniesławienie innej osoby jako przestępstwo, niezależnie od tego, czy padło na ulicy, czy w komentarzu.
Test: sprawdź, jak komentujesz w internecie
Odpowiedz szczerze, nikt poza Tobą nie zobaczy wyniku. Przy każdym pytaniu wybierz odpowiedź najbliższą temu, co zwykle robisz i zapisz liczbę punktów.
Sprawdź, co mówi o Twoich działaniach w internecie wynik testu:
0-2 pkt: Kulturalny internauta
Komentujesz z szacunkiem i potrafisz się nie zgadzać bez obrażania. Takich głosów w sieci potrzeba najwięcej. Możesz być wzorem dla innych, także dla młodszych.
3-6 pkt: Czasem ponoszą Cię emocje
Nie jesteś hejterem, ale zdarza Ci się przekroczyć granicę, zwłaszcza gdy temat budzi emocje. Dobra zasada na przyszłość: zanim klikniesz „Opublikuj”, przeczytaj swój komentarz jeszcze raz i zapytaj siebie, czy napisał(a)byś go pod własnym imieniem i nazwiskiem przy znajomych.
7-10 pkt: Uwaga, to już może być hejt
Twoje komentarze mogą ranić innych, nawet jeśli nie taki jest Twój zamiar. Warto pamiętać, że po drugiej stronie ekranu jest prawdziwy człowiek, a obraźliwe wpisy w skrajnych przypadkach mogą mieć też konsekwencje prawne.
Dobra wiadomość jest taka, że wszystkie nawyki da się zmienić.
Komentuj z klasą. Kilka prostych zasad na co dzień
Niezależnie od wyniku testu warto mieć pod ręką kilka zasad, które pomagają dyskutować w sieci bez ranienia innych. Są proste, a działają.
- Zasada twarzą w twarz. Zanim opublikujesz komentarz, wyobraź sobie, że mówisz te słowa osobie, której dotyczą, patrząc jej w oczy. Jeśli by Ci nie przeszły przez gardło, nie pisz ich także w internecie.
- Odczekaj kilka minut. Najostrzejsze komentarze piszemy pod wpływem złości. Napisz, co chcesz, ale nie publikuj od razu. Po kwadransie wiele wpisów okazuje się zbędnych albo wymaga łagodniejszych słów.
- Przeczytaj cały tekst. Nagłówki bywają przesadzone, by przyciągnąć uwagę. Komentarz napisany po przeczytaniu samego tytułu często dotyczy czegoś, czego w artykule wcale nie ma.
- Pisz o sprawie, nie o człowieku. Możesz krytykować decyzję, pomysł czy wypowiedź. Zostaw w spokoju wygląd, wiek, rodzinę i inteligencję drugiej strony.
- Nie dokładaj się do cudzego hejtu. „Lajk” pod obraźliwym wpisem też jest sygnałem, że takie zachowanie jest w porządku. Zamiast tego możesz zgłosić wpis administratorowi albo napisać kilka życzliwych słów osobie atakowanej.
Pamiętaj, że internet nie zapomina. To, co dziś napiszesz, może za kilka lat przeczytać ktoś z rodziny, sąsiad albo sam zainteresowany. Niech to będzie coś, pod czym z dumą się podpiszesz.
Agnieszka Żmiejko
