ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Przylepione

24.01.2010
Przylepione
Nie zdarzyło mi się usłyszeć z ust młodego człowieka, że starość się Panu Bogu nie udała. Nie dziwota. Syty głodnego:) i takie tam. Empatia powstaje w nas najczęściej dopiero przez doświadczenie:(.
Sprawiedliwości nie ma. Gdyby się dało emeryturę odbębnić za młodu to by dopiero było. Tymczasem podobno:) będziemy pracować do 67 roku życia, to już chyba za krótka będzie ta kołdra, żeby zdążyć ogródek pooprawiać lub chociaż doniczki na oknie:). Emerytura , o ile jej ktoś doczeka;), usłana jest nie tylko wiecznym spaniem i oglądaniem tv czy wycieczkami dla bogatych Amerykanów po świecie. To raczej swoisty slalom, choć w zwolnionym już nieco tempie, między bardzo podobnymi obowiązkami, co przez pierwsze 60 lat:). Tyle tylko, że wszystko wolniej się robi i organizacja mimo nabytego doświadczenia nie taka dobra.
Chociaż może i organizacja  nie szwankuje, ale dochodzi do tego dokładność. Młody człowiek, zgoniony jak pies,  opędzluje w biegu kanapkę, nogą upcha ciuchy do pralki i jakoś to leci. Najwyżej nie wyprasuje pościeli lub ochajtnie chałupę na odwal się. Ważne, żeby w pracy się nie zawaliło i jak jest rodzina to, żeby i ona jakoś funkcjonowała.
Trudno oczekiwać od nastolatka, żeby zrozumiał, że 80-latkowi dużo mniej zbornie przepycha się codzienne obowiązki. Młodzi ludzie żyją w takim tempie, że wolno sunącym z zakupami staruszkom musi to zdawać się być co najmniej prędkością ponaddźwiękową:). Nadziwić się czasem młodzi nie mogą, że taki co to przecież już nic nie ma do roboty też wiecznie nie ma czasu. Ano nie ma. Kiedyś w tv proponowano młodym ludziom, żeby zobaczyli jak to jest być w sędziwym wieku. Mieli założyć za duży paltocik, za duże buty, okulary, parę woreczków z paskiem, żeby oddać trud poruszania i tak spróbować przemierzyć dzień.
Myślę, że coś w tym jest. Sama czuje oddech szczura na plecach, bo o ile 20 lat temu w podskokach wstawałam po posadówcie na podłodze to teraz czasem dokonuje ekwilibrystycznych ewolucji, żeby się znowu spionizować. Wszystko rypie, łupie i najzwyczajniej pobolewa, a to dopiero początki. Niby brykam po schodach co 2 stopnie na 4 piętro, ale jakoś kondycja nie ta:).
Zanim sędziwy starzec obczłapie cały supermarket i zapakuje torby, poukłada drobne w portfelu to młody już obleci ze 3 kolejne stacje. Głupie gotowanie rożni się o jakieś 90 minut::), niezależnie od tego, że ziemniaki zawsze gotują się 20:). Może to wolniejsze ruchy, a może ta większa dokładność tych, co mają trochę więcej czasu.
Jakby nie było, gdy słyszę starszych ludzi to zawsze mają kupę niezałatwionych spraw i piętrzą im się w głowie. A to do lekarza, a to z receptami, a to jakieś spotkanie, coś upichcić, uładzić, zakupy. Wszystko urasta w wyobraźni. Zdawać by się mogło, że to pestka... te parę sprawunków i jedna kolejka pod gabinetem, a jednak jak się nie obrócić zajmuje całe dnie.
Ludzie młodsi są wstanie w grafik wepchnąć dziesięć razy tyle. Nikt się nie roztkliwia, że jeszcze musi umyć głowę  i skoczyć po chleb, po prostu śmiga i już. No moja sąsiadka, która codziennie znosi po schodach balkonik, żeby podreptać po zakupy nijak nie da rady "skoczyć" po te zakupy. Starość się nie udała... no to może i dobrze, że ukochane państwo chce nam trochę z tej starości uszczknąć i zostawić na dłużej wśród tych produktywnych.
No bo taki pracujący to się trzyma siłą woli w ryzach. Musi – jak reszta młodzików – latać jak fryga na wysokości lamperii, żeby się „obrobić?, ze wszystkim. Szybki prysznic, sprint do autobusu, po drodze telefony, odebrać dziecko albo ciuchy z pralni. W ciągu dnia da się załatwić multum spraw.
Okazuje się, że po przejściu na emeryturę  z czasem pierwsza euforia wolności mija i dalej nie ma czasu, bo natura nie znosi próżni. Miast odpoczywać na leżaczku  człowiek ma znowu  masę zajęć.
Niestety młodsi nie zdają sobie sprawy z tego, że starszym nieco wolniej idzie okiełznanie rzeczywistości?. Jak już nie trzeba się zrywać o 6.00 to okazuje się, że człowiek na starość potrzebuje mniej snu i nici z wylegiwania się do południa. Poza tym zanim człowiek się z pieleszy wykaraska to już nie mija jak dawniej pół godzinki, ale czasem i ze dwie. Mając wiele ograniczeń i nie taką już gibkość i szybkość, często starsi ludzie dziwią się nam, że co to dla nas jeszcze to czy tamto załatwić. Przecież gdyby oni mieli jeszcze tą biegłość w to by ho ho ho ?. No właśnie, ale nasz program załadowany po kokardę i jedna dodatkowa rzecz burzy cała tkaną misternie piramidę tego co, po czym i w czasie czego.
My za to myślimy, że taki emeryt to przecież nie ma nic lepszego do roboty jak odciążyć młodszych. Ale to starsi często nas pytają co my z tym czasem robimy i gdzie my mamy głowę?. Młodemu na takie głupawe pytania krew się gotuje , bo z jego perspektywy to emeryt leży do góry brzuchem i  bimba. Jak zwykle zawsze trawa po drugiej stronie zieleńsza, ale morał taki, że czy mamy 20, 37, czy 69 zawsze brakuje nam czasu? a nam tu jeszcze chcą naszą emeryturę skrócić. Oj już mi szkoda, ale nic odpocznę w grobie?
kunegunda:)
Nie zdarzyło mi się usłyszeć z ust młodego człowieka, że starość się Panu Bogu nie udała. Nie dziwota. Syty głodnego:) i takie tam. Empatia powstaje w nas najczęściej dopiero przez doświadczenie:(
Sprawiedliwości nie ma. Gdyby się dało emeryturę odbębnić za młodu to by dopiero było. Tymczasem podobno:) będziemy pracować do 67 roku życia, to już chyba za krótka będzie ta kołdra, żeby zdążyć ogródek pooprawiać lub chociaż doniczki na oknie:). Emerytura , o ile jej ktoś doczeka;), usłana jest nie tylko wiecznym spaniem i oglądaniem tv czy wycieczkami dla bogatych Amerykanów po świecie. To raczej swoisty slalom, choć w zwolnionym już nieco tempie, między bardzo podobnymi obowiązkami, co przez pierwsze 60 lat:). Tyle tylko, że wszystko wolniej się robi i organizacja mimo nabytego doświadczenia nie taka dobra.
Chociaż może i organizacja  nie szwankuje, ale dochodzi do tego dokładność. Młody człowiek, zgoniony jak pies,  opędzluje w biegu kanapkę, nogą upcha ciuchy do pralki i jakoś to leci. Najwyżej nie wyprasuje pościeli lub ochajtnie chałupę na odwal się. Ważne, żeby w pracy się nie zawaliło i jak jest rodzina to, żeby i ona jakoś funkcjonowała.
Trudno oczekiwać od nastolatka, żeby zrozumiał, że 80-latkowi dużo mniej zbornie przepycha się codzienne obowiązki. Młodzi ludzie żyją w takim tempie, że wolno sunącym z zakupami staruszkom musi to zdawać się być co najmniej prędkością ponaddźwiękową:). Nadziwić się czasem młodzi nie mogą, że taki co to przecież już nic nie ma do roboty też wiecznie nie ma czasu. Ano nie ma. Kiedyś w tv proponowano młodym ludziom, żeby zobaczyli jak to jest być w sędziwym wieku. Mieli założyć za duży paltocik, za duże buty, okulary, parę woreczków z paskiem, żeby oddać trud poruszania i tak spróbować przemierzyć dzień.
Myślę, że coś w tym jest. Sama czuje oddech szczura na plecach, bo o ile 20 lat temu w podskokach wstawałam po posadówcie na podłodze to teraz czasem dokonuje ekwilibrystycznych ewolucji, żeby się znowu spionizować. Wszystko rypie, łupie i najzwyczajniej pobolewa, a to dopiero początki. Niby brykam po schodach co 2 stopnie na 4 piętro, ale jakoś kondycja nie ta:).
Zanim sędziwy starzec obczłapie cały supermarket i zapakuje torby, poukłada drobne w portfelu to młody już obleci ze 3 kolejne stacje. Głupie gotowanie rożni się o jakieś 90 minut::), niezależnie od tego, że ziemniaki zawsze gotują się 20:). Może to wolniejsze ruchy, a może ta większa dokładność tych, co mają trochę więcej czasu.
Jakby nie było, gdy słyszę starszych ludzi to zawsze mają kupę niezałatwionych spraw i piętrzą im się w głowie. A to do lekarza, a to z receptami, a to jakieś spotkanie, coś upichcić, uładzić, zakupy. Wszystko urasta w wyobraźni. Zdawać by się mogło, że to pestka... te parę sprawunków i jedna kolejka pod gabinetem, a jednak jak się nie obrócić zajmuje całe dnie.
Ludzie młodsi są wstanie w grafik wepchnąć dziesięć razy tyle. Nikt się nie roztkliwia, że jeszcze musi umyć głowę  i skoczyć po chleb, po prostu śmiga i już. No moja sąsiadka, która codziennie znosi po schodach balkonik, żeby podreptać po zakupy nijak nie da rady "skoczyć" po te zakupy. Starość się nie udała... no to może i dobrze, że ukochane państwo chce nam trochę z tej starości uszczknąć i zostawić na dłużej wśród tych produktywnych.
No bo taki pracujący to się trzyma siłą woli w ryzach. Musi – jak reszta młodzików – latać jak fryga na wysokości lamperii, żeby się „obrobić?, ze wszystkim. Szybki prysznic, sprint do autobusu, po drodze telefony, odebrać dziecko albo ciuchy z pralni. W ciągu dnia da się załatwić multum spraw.
Okazuje się, że po przejściu na emeryturę  z czasem pierwsza euforia wolności mija i dalej nie ma czasu, bo natura nie znosi próżni. Miast odpoczywać na leżaczku  człowiek ma znowu  masę zajęć.
Niestety młodsi nie zdają sobie sprawy z tego, że starszym nieco wolniej idzie okiełznanie rzeczywistości?. Jak już nie trzeba się zrywać o 6.00 to okazuje się, że człowiek na starość potrzebuje mniej snu i nici z wylegiwania się do południa. Poza tym zanim człowiek się z pieleszy wykaraska to już nie mija jak dawniej pół godzinki, ale czasem i ze dwie. Mając wiele ograniczeń i nie taką już gibkość i szybkość, często starsi ludzie dziwią się nam, że co to dla nas jeszcze to czy tamto załatwić. Przecież gdyby oni mieli jeszcze tą biegłość w to by ho ho ho ?. No właśnie, ale nasz program załadowany po kokardę i jedna dodatkowa rzecz burzy cała tkaną misternie piramidę tego co, po czym i w czasie czego.
My za to myślimy, że taki emeryt to przecież nie ma nic lepszego do roboty jak odciążyć młodszych. Ale to starsi często nas pytają co my z tym czasem robimy i gdzie my mamy głowę?. Młodemu na takie głupawe pytania krew się gotuje , bo z jego perspektywy to emeryt leży do góry brzuchem i  bimba. Jak zwykle zawsze trawa po drugiej stronie zieleńsza, ale morał taki, że czy mamy 20, 37, czy 69 zawsze brakuje nam czasu? a nam tu jeszcze chcą naszą emeryturę skrócić. Oj już mi szkoda, ale nic odpocznę w grobie?
kunegunda:)
Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn