ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Chory mężczyzna w domu

15.12.2009
Chory mężczyzna w domu
Chory mężczyzna w domu może być utrapieniem. Mężczyźni zdają się z upodobaniem wchodzić w rolę domowego pacjenta i z powodu przeziębienia stawiają często cały dom na równe nogi. Tu go boli, tam cierpi, gorączka rozkłada i trzeba natychmiast lecieć na ratunek. Odsiecz podąża ze wszystkim co w domowej apteczce, ale i to może nie wystarczyć. Przejęty boleściami  wydaje komunikaty o własnym stanie zdrowia tak by nikomu z domowników nie umknęło nic z przebiegu choroby. Ciekawe, że kobieta dopiero o dwa stopnie wyżej kładzie się do łóżka i gotowa jeszcze z katarem do pasa i suchotami stawać do garnków  i ochajtnie chałupę, żeby na tym jej chorobowym nie zarosło wszystko brudem. Może na czas tego L-4 kobiety powinny jednak oddawać ster mężczyznom tak by mogli niańczyć, chuchać  i dmuchać, serwować do łóżka i donosić medykamenta wszelakie. Pozwólmy sobie na L-4 także w domu, to nie zwalnia li tylko od obowiązków służbowych:). Jeśli ma leżeć to leżeć martwym bykiem i już.
Moja znajoma twierdzi, że grypa jej męża paraliżuje cały dom. Zmienia kompresy, leci z maściami, naciera, gotuje rosołki, a facet grymasi i zamawia ciągle nowe kuracje. Nikt z domowników nie zauważa jej zapalenia płuc, bo przecież jak w końcu jest w domu, to przy okazji ogarnie dziatwę  i domostwo:).
A tak na marginesie to nie do pozazdroszczenia chorowanie w pojedynkę. Pojawiają się przyziemne problemy, kto po chleb w trzecim dniu gorączki skoczy, kto wyprowadzi psa, ugotuje pożywną strawę  i takie tam. Bida, nie ma co. Kto nie przechorował się pojedynczo ten nie wie, czym to pachnie. Trochę wieje grozą, jak pomyśleć o dalszej perspektywie:). Oczywiście z odsieczą mogą biec sąsiedzi, znajomi, ale ...
Mężczyźni chorując zdają się absorbować więcej uwagi otoczenia niż kobiety, a przynajmniej taki mamy stereotyp:). Kobiety chętnie narzekają na zalegającego w domu chłopa i podśmiewają się, że złożony katarem obchodzi się sam ze sobą jak z ciężko chorym i że całe męstwo pryska. Czy to prawda? Chyba jak zwykle przypinamy  facetom łatkę:).
Na szczęście mój mąż nie należy do tych, co od kataru słaniają się na nogach i przy 37 są obłożnie chorzy. Tu się wyrodził z rodu męskiego:)? A że w chorobie lubimy być rozpieszczani, lubimy jak nam się pod nos podetknie i o zdrowie zapyta? Ludzka rzecz, w końcu jak człowiek słabuje to mu potrzeba wsparcia, ciepłego słowa i troski czy aby wszystko co niezbędne (góry chusteczek termometry, wywary i napary) ma pod ręką.
A tak na serio to w "zdrowym" domu:) choroba budzi naturalne odruchy.  Nikt nie musi się dopominać wtedy o lepsze traktowanie, odrobinę uwagi czy pomoc:).  Zwyczajnie chce się pomóc, zaopiekować, posiedzieć u wezgłowia:) i pozwolić pokaprysić;))
kunegunda:)
Chory mężczyzna w domu może być utrapieniem. Mężczyźni zdają się z upodobaniem wchodzić w rolę domowego pacjenta i z powodu przeziębienia stawiają często cały dom na równe nogi. Tu go boli, tam cierpi, gorączka rozkłada i trzeba natychmiast lecieć na ratunek. Odsiecz podąża ze wszystkim co w domowej apteczce, ale i to może nie wystarczyć. Przejęty boleściami  wydaje komunikaty o własnym stanie zdrowia tak by nikomu z domowników nie umknęło nic z przebiegu choroby. Ciekawe, że kobieta dopiero o dwa stopnie wyżej kładzie się do łóżka i gotowa jeszcze z katarem do pasa i suchotami stawać do garnków  i ochajtnie chałupę, żeby na tym jej chorobowym nie zarosło wszystko brudem. Może na czas tego L-4 kobiety powinny jednak oddawać ster mężczyznom tak by mogli niańczyć, chuchać  i dmuchać, serwować do łóżka i donosić medykamenta wszelakie. Pozwólmy sobie na L-4 także w domu, to nie zwalnia li tylko od obowiązków służbowych:). Jeśli ma leżeć to leżeć martwym bykiem i już.
Moja znajoma twierdzi, że grypa jej męża paraliżuje cały dom. Zmienia kompresy, leci z maściami, naciera, gotuje rosołki, a facet grymasi i zamawia ciągle nowe kuracje. Nikt z domowników nie zauważa jej zapalenia płuc, bo przecież jak w końcu jest w domu, to przy okazji ogarnie dziatwę  i domostwo:).
A tak na marginesie to nie do pozazdroszczenia chorowanie w pojedynkę. Pojawiają się przyziemne problemy, kto po chleb w trzecim dniu gorączki skoczy, kto wyprowadzi psa, ugotuje pożywną strawę  i takie tam. Bida, nie ma co. Kto nie przechorował się pojedynczo ten nie wie, czym to pachnie. Trochę wieje grozą, jak pomyśleć o dalszej perspektywie:). Oczywiście z odsieczą mogą biec sąsiedzi, znajomi, ale ...
Mężczyźni chorując zdają się absorbować więcej uwagi otoczenia niż kobiety, a przynajmniej taki mamy stereotyp:). Kobiety chętnie narzekają na zalegającego w domu chłopa i podśmiewają się, że złożony katarem obchodzi się sam ze sobą jak z ciężko chorym i że całe męstwo pryska. Czy to prawda? Chyba jak zwykle przypinamy  facetom łatkę:).
Na szczęście mój mąż nie należy do tych, co od kataru słaniają się na nogach i przy 37 są obłożnie chorzy. Tu się wyrodził z rodu męskiego:)? A że w chorobie lubimy być rozpieszczani, lubimy jak nam się pod nos podetknie i o zdrowie zapyta? Ludzka rzecz, w końcu jak człowiek słabuje to mu potrzeba wsparcia, ciepłego słowa i troski czy aby wszystko co niezbędne (góry chusteczek termometry, wywary i napary) ma pod ręką.
A tak na serio to w "zdrowym" domu:) choroba budzi naturalne odruchy.  Nikt nie musi się dopominać wtedy o lepsze traktowanie, odrobinę uwagi czy pomoc:).  Zwyczajnie chce się pomóc, zaopiekować, posiedzieć u wezgłowia:) i pozwolić pokaprysić;))
kunegunda:)
Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn