ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Po pierwsze nie szkodzić:)?

01.12.2009

Dziennie 5 Polek umiera na raka szyjki macicy. Statystyki podają, że co 500 kobieta ma raka piersi. Mało i dużo. Jak dodać raka jelita grubego, raka szyjki macicy, raka płuc  i kilka innych nowotworów to widać jasno jak na dłoni, że trzeba się badać, badać i jeszcze raz badać. Samo oglądanie reklam i wiedza ogólna nic nie dadzą, jeśli same potulnie nie siądziemy w kolejce przed gabinetem. No to usiadłam po raz setny:). Przyszła moja kolej i co? Ano nie ma co liczyć, żebyśmy się zbadali. Zasłużyłam jedynie na usg, bo skoro ktoś ma ze sobą plik badań z ostatnich miesięcy to przecież nic nowego się nie wykluło:). A jednak:), tym razem usg wykazuje, że cosik tam jest. Jakoś dziurawe to lekarskie sito. 

A i owszem jakiś czas temu jednej dochtórce cosik się przywidziało na usg, więc wysłała mnie na konsultacje, ale konsultantowi wszystko dobrze wyszło:). No jemu wyszło, a mi widać się schowało do badania. Rzecz wiadoma, przecież taki człowiek ma mnóstwo zakamarków. A tak mi się lekko oddychało, że wszystko ok.
Gdyby nie przypadek to bym sobie tak jeszcze po świecie pochodziła z tym czymś, bo cytologia cacy, wszystko inne książkowo, a sumienie czyściusieńkie, no bo przecież ja się badam:)!
Dokładnie to pan doktór nie wie, ale ma pomysł, że trzeba wyciąć. Przystałam ochoczo, bo po co mi takie nadróbki w ciele. Jakoś nie wspomniał, że mogę usuwać to coś  uniego na NFZ. Widać zapomniał:) lub mu brakuje te 800 do pierwszego.  No ludzie i ludziska. W innej wypasionej, prywatnej klinice to jednak pani doktór zostawiła mi wybór:). Dała w garść skierowanie do NFZ i jak chcę to czekam w kolejce do opiekuńczego państwa:), a jak nie to uiszczam w klinice 900.
Żółtaczka? Owszem szczepiona 10 lat temu. No to doszczepiamy... Doszczelipiśmy, ale dopiero z godzinę później w samochodzie zaświtało mi we łbie, że pan doktór nie był łaskaw mnie zapytać czy aby nie prycham, nie kicham i nie prątkuje. Szczepionka w ciemno:). No dobra, rozumiem rutyna robi swoje. Na szczęście nie byłam przeziębiona ani po grypie./
Zaczęłam wracać myślami, kiedy to jeszcze na medycynie się zawiodłam:). No i mam listę, zapewne nie ja jedna:)
1. Cudowna pani stomatolog ocierała mi łzy i tytułowała per Skarbie, kiedy wymieniała mi plomby amalgamatowe na zdrowsze i ładniejsze. Niemal płakała razem ze mną, ale chyba ze śmiechu, bo kilka lat później okazało się, że dwie z nich nie zostały wymienione do końca tylko przyklepane na biało.
2. Na operację wyrostka robaczkowego załapałam się w ostatniej chwili, bo jako 7 letniemu dziecku nikt poza mamą nie chciał mi wierzyć, że jednak boli:). Lekarz wezwany do domu zalecił mięte. Potem jeszcze mama wykonała ze mną kurs do szpitala, ale nas odesłano z niestrawnością. W końcu pogotowie i też nic. Wreszcie mama wzięła mnie wrzeszczącą pod pachę i powiedziała, że się nie ruszy ze szpitala póki jednak mnie nie zbadają na lewą stronę:). Zbadali i potem szybciorem na stół.
3. Na fotelu u stomatologa za każdym razem upraszam o tzw. "czyste" znieczulenie, bom uczulona na novokainę, a i po innych robi mi się byle jako. No raz się coś pomyliło i odpłynęłam. Wzywali kardiologa.
4. Najzabawniej było na echu serca. Dwie panie deliberowały nad moją klatką:) czy to tętniaczek czy nie. Trwało długo:), a serce mi waliło jak młot pneumatyczny, bo wiem czym to pachnie. Skoro przy takim stresie nic nie pękło to znakiem tego:), nie tętniaczek:) i tak tez panie stwierdziły, że RACZEJ nie:). No to sobie chodzę po świecie zdrowiutka dalej.
Jakbym nie poprzestała na sobie tylko poleciała po znajomych i rodzinie to bym do setki doliczyła. Najbardziej kuriozalna była diagnoza na ślepo guza mózgu. Dziewczyna do rezonansu chodziła biała jak papier. Okazało się, że ok:P, a taki pan doktór z pogotowia był pewny swego.
Nie omieszkam wspomnieć, jak już przy pogotowiu jesteśmy, o druzynie pogotowia wezwanej do mojego ojca w środku nocy. Spadł z łóżka i leżął jak kloda. Diagnoza? Coś mu się złego przyśniło:)! Odjechali, a ja patrzę, że ojciec cosik mi rączka jedna powłóczy:). Sama postawiłam diagnozę, że na moje oko to wylew i apiat dzwonić na pogotowie. Druga drużyna widać mniej zaspana  jednak zabrała tatę do szpitala na okoliczność wylewu.
Generalnie trzeba być uważnym na tym taśmociągu, bo machina jest szybka i łatwo o pomyłkę lub przeoczenie. znajomej np. ostatnio dali leki na podstawie posiewu z oka i po 3 tygodniach okazało się, że nie te. To czy oni wspak czytali ten antybiogram:)? I co do sądu się przecież nie poda, bo to nie Ameryka.
Oczywiście są chlubne wyjątki. Znam ginekologa, który światek, piątek i niedziela odbierał telefony od roztrzęsionych kobiet, które miały setki pytań. Zawsze odpowiadał cierpliwie, spokojnie, rzeczowo i wyczerpująco. Zawsze miał czas i był dociekliwy. Zarobiony po kokardę. W wieku 47 lat dostał zawału i padł.
Kolejny przypadek to zaprzyjaźniona pani laryngolog, która w razie potrzeby wertuje księgi z interny, chirurgii i wyczytuje wszystkie informacje o lekach, żeby znaleźć ten najlepszy w proporcjach między działaniem, a ceną:). Aaa i jeszcze mój lekarz domowy. Lekarka, która słucha, co mówi pacjent, bada skrupulatnie, daje chętnie skierowania na badania i jak nie wiadomo co jest,  to bada od stóp do głów na miejscu.
W necie kobiety na forach wymieniają się informacjami o diagnozach, wynikach i doświadczeniach. Z wielu postów wynika, że dopiero po wędrówkach od lekarza do lekarza udaje się postawić właściwą diagnozę. Na szczęście naród coraz bardziej światły i idzie  z odsieczą służbie medycznej.
Ja rozumiem, że jak hydraulik kolanko nie tak przepcha to jakoś to będzie, ale jak pani magister wydaje omyłkowo  nasercowy lek w podwójnej dawce to ja jednak patrzę na ręce.

kunegunda :)

Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn