ck
Zgoda
Szczegóły
O plikach cookies
Niniejsza strona korzysta z plików cookie
Wykorzystujemy pliki cookie do spersonalizowania treści i reklam, aby oferować funkcje społecznościowe i analizować ruch w naszej witrynie. Informacje o tym, jak korzystasz z naszej witryny, udostępniamy partnerom społecznościowym, reklamowym i analitycznym. Partnerzy mogą połączyć te informacje z innymi danymi otrzymanymi od Ciebie lub uzyskanymi podczas korzystania z ich usług.
Ciasteczka systemowe
Niezbędne pliki cookie przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.
Ciasteczka reklamowe
Marketingowe pliki cookie stosowane są w celu śledzenia użytkowników na stronach internetowych. Celem jest wyświetlanie reklam, które są istotne i interesujące dla poszczególnych użytkowników i tym samym bardziej cenne dla wydawców i reklamodawców strony trzeciej.
Ciasteczka statystyczne
Statystyczne pliki cookie pomagają właścicielem stron internetowych zrozumieć, w jaki sposób różni użytkownicy zachowują się na stronie, gromadząc i zgłaszając anonimowe informacje.
Pliki cookie (ciasteczka) to małe pliki tekstowe, które mogą być stosowane przez strony internetowe, aby użytkownicy mogli korzystać ze stron w bardziej sprawny sposób.

Prawo stanowi, że możemy przechowywać pliki cookie na urządzeniu użytkownika, jeśli jest to niezbędne do funkcjonowania niniejszej strony. Do wszystkich innych rodzajów plików cookie potrzebujemy zezwolenia użytkownika.

Niniejsza strona korzysta z różnych rodzajów plików cookie. Niektóre pliki cookie umieszczane są przez usługi stron trzecich, które pojawiają się na naszych stronach.

W dowolnej chwili możesz wycofać swoją zgodę w Deklaracji dot. plików cookie na naszej witrynie.

Dowiedz się więcej na temat tego, kim jesteśmy, jak można się z nami skontaktować i w jaki sposób przetwarzamy dane osobowe w ramach Polityki prywatności.

Prosimy o podanie identyfikatora Pana(Pani) zgody i daty kontaktu z nami w sprawie Pana(Pani) zgody
arrow Wróć
search
Wyszukaj

Profile randkowe

13.11.2009
Profile randkowe
Szukam jak w korcu maku, ale korzec wielgachny taki, że już łapki bolą odprzebierania:). No czy ja oszalałam? Pewnikiem tak. Na duś na siłę szuka człowiek człowieka i łazi po tych portalach randkowych. Sapiencjimi może przybędzie jak nic, bo każdy się sili na motto życiowe i czytam, co tam ludziom przyświeca. a przyświeca: motto mi lotto, albo dzień bez uśmiechu jest stracony czy kochaj  i szalej - to dla kamikadze emocjonalnych  i tych co o aids nie słyszeli:).
Smichy-chichy, a choroba szaleje.  Nie raz już rozmawiałam z kobietami i z mężczyznami ,którzy  opowiadali o swoich perypetiach miłośnych i dalibóg nie spotkałam nikogo, kto by robił test na aids. Ba niektórzy oburzali się i dziwili jaka to ja straszna jestem, bo uważam, że jak się dwoje ludzi schodzi to najpierw na testy. Testy nie są wbrew pozorom dla latawic:) i podrywaczy:), bo test wykazuje  obecność wirusa dopiero po 3 miesiącach, więc jest akurat dla takich ,co szukają stałego związku i zechcą zainwestować trochę czasu w poznawanie siebie i oswajanie się ze sobą. Moi rozmówcy obruszali się  na wspomnienie o testach, że to nieromantyczne i jak można nie ufać, że skoro każde wie z kim sypiało. No jak ja posiedziałam w internecie to już w bociany i wierność słabo wierzę. Ja tez siebie znam, ale nie znam np. poprzedniej narzeczonej mojego ukochanego i ani  całego łańcuszka innych pań czy panów.  Ani tytuł ani pozycja zawodowa ,ani kasa nie chronią przed aids.
Aż trudno uwierzyć, że kiedyś ludzie odnajdowali się metodą tradycyjną:), atu dziesiątki portali w kraju i za granicą:) i nic:). Sieczka. Każdy szuka księżniczki z bajki i ja też księcia, a tu szara rzeczywistość. Jaką tu maszynę losującą wybrać? Odrzuciłam wszystkich, którzy w swoich profilach  wszem i wobec ogłaszają, że szukają przygody i seksu lub, że niczego nie szukają. Odrzuciłam w separacji, żeby nikomu nie zaburza życia ,a i sobie zaoszczędzić huśtawki emocjonalnej. Ograniczyłam się wiekowo :) i  w przestrzeni ,żeby już nigdy nie musieć tachać bigosu, śledzi i barszczu marki Hortex dla jakiegoś oszusta internetowego:).Wyskoczyło  od diabła  i ciut ciut.
Jak szukać to szukać.  Nie ma co liczyć, że stara zasada "siedź w kącie, znajdą cię" poskutkuje .Przejrzałam 75 stron,  każda z kilkunastoma  profilami. Naturalna selekcja: 3/4 nie odpowiadało moim wyobrażeniom o tym ,z kim mogłabym chcieć gadać do końca życia. Część to na pierwszy rzut oka zawodowi podrywacze, którzy znaleźli na portalach randkowych nieustająco bijące źródło dorodnych łań. Zwabią:) , wypiją kawę , jedną , siódmą , potem weekend w Ciechocinku albo w Kazimierzu ,  lawina smsów, (typu kotku, żabko, żeby sie imiona nie myliły)  kilka maili na zarybek przed urlopem letnimi i kolej na następne rozdanie.
Każdy pisze, że idzie jesień, że smutno, że samotność, no chyba na przezimowanie szukają czy jak:)? a jakby się chciało na dożywocie:) to co:)?
Sądzę, że dość wnikliwie przeglądałam profile. Można się strachu najeść:). Część uczciwe deklaruje, że właśnie wraca  na portal po nieudanym związku z internautką:), Część nie chce mieć dzieci lub je ma i nie zamierza więcej.  A najciekawiej jak ktoś już nie ma nabożeństwa do wymiany maili tylko od razu chce umawiać się na rozpoznawczą:) herbatę ,bo to wtedy podobno czasu się nie traci na poznawanie wirtualne ,a od razu wiadomo czy wóz czy przewóz. No to tym bardziej strach, bo tak jakby przebierać na targu, które ubranko ładniejsze. A mi się wydaje, że jednak słowo pisane ma jakąś wartość i dobrze najpierw poczytać ,co ktoś ma do napisania, posłuchać jak mówi i o czym ,a dopiero później jak spełnia warunki brzegowe:) to trzeba zobaczyć czy się miło gada przy kawie. Taki człowiek z portalu jest kompletnie wyrwany z kontekstu. Nie wiadomo o nim nic. Telefon może być jednym z kilku, a cała reszta zmyślona lub upiększona dla celów marketingowych. Dlatego chyba warto lepiej poznać osobowość i charakter na odległość niż zbyt pochopnie wybierać się na randkę. Czasem wystarczy pogadać na skypie, żeby przekonać się, że to co pisane nie brzmi już tak samo jak mówione i ,że np. to książę z zupełnie innej bajki.
No podaż jest, ale trudno coś wybrać jakby się chciało trafnie i do końca życia:).  Nie brak  deklaracji o posiadanych nieruchomościach .Niektórzy nawet fotografują sie w odpowiednim anturażu  w willi przy kominku, a prawdziwi (?) mężczyźni podkreślają swoją męskość zdjęciami z ryzykownych wojaży , z bronią w ręku, na motorze lub motorówce. Rambo22 i pół niech się schowa.
Dla wybrednych:)  nie brak doktorantów  z pełnym trzosem, co to w lecie polują na rekiny, a zimą  pląsają na stokach . Żyje im się dostatnio tylko szukają  już tej kropki nad i, ale ani słychu ani widu. Przystojni, pewni siebie, uśmiechnięci i podobno zrealizowani.
Zajrzałam do ofert kobiet i o dziwo nie brak tam też pań, które szukają zabawy i przygody:), a myślałam, że to domena mężczyzn. Jak to mozory pylą:). Droga wolna, każdy może robić co chce. Znalazłam też profile  zadbanych , ciekawych i ciepłych kobiet po trzydziestce, które mimo wielomiesięcznych wysiłków wciąż nie znajdują miłości . Ba, ich profile odwiedziły setki, czasem tysiące mężczyzn. Góra z górą się nie zejdzie i człowiek z człowiekiem też nie:)?
kunegunda :)
kunegunda_smallSzukam jak w korcu maku, ale korzec wielgachny taki, że już łapki bolą odprzebierania:). No czy ja oszalałam? Pewnikiem tak. Na duś na siłę szuka człowiek człowieka i łazi po tych portalach randkowych. Sapiencjimi może przybędzie jak nic, bo każdy się sili na motto życiowe i czytam, co tam ludziom przyświeca. a przyświeca: motto mi lotto, albo dzień bez uśmiechu jest stracony czy kochaj  i szalej - to dla kamikadze emocjonalnych  i tych co o aids nie słyszeli:). Smichy-chichy, a choroba szaleje.  Nie raz już rozmawiałam z kobietami i z mężczyznami ,którzy  opowiadali o swoich perypetiach miłośnych i dalibóg nie spotkałam nikogo, kto by robił test na aids.
Ba niektórzy oburzali się i dziwili jaka to ja straszna jestem, bo uważam, że jak się dwoje ludzi schodzi to najpierw na testy. Testy nie są wbrew pozorom dla latawic:) i podrywaczy:), bo test wykazuje  obecność wirusa dopiero po 3 miesiącach, więc jest akurat dla takich ,co szukają stałego związku i zechcą zainwestować trochę czasu w poznawanie siebie i oswajanie się ze sobą. Moi rozmówcy obruszali się  na wspomnienie o testach, że to nieromantyczne i jak można nie ufać, że skoro każde wie z kim sypiało. No jak ja posiedziałam w internecie to już w bociany i wierność słabo wierzę. Ja tez siebie znam, ale nie znam np. poprzedniej narzeczonej mojego ukochanego i ani  całego łańcuszka innych pań czy panów.  Ani tytuł ani pozycja zawodowa ,ani kasa nie chronią przed aids.
Aż trudno uwierzyć, że kiedyś ludzie odnajdowali się metodą tradycyjną:), atu dziesiątki portali w kraju i za granicą:) i nic:). Sieczka. Każdy szuka księżniczki z bajki i ja też księcia, a tu szara rzeczywistość. Jaką tu maszynę losującą wybrać? Odrzuciłam wszystkich, którzy w swoich profilach  wszem i wobec ogłaszają, że szukają przygody i seksu lub, że niczego nie szukają. Odrzuciłam w separacji, żeby nikomu nie zaburza życia ,a i sobie zaoszczędzić huśtawki emocjonalnej. Ograniczyłam się wiekowo :) i  w przestrzeni ,żeby już nigdy nie musieć tachać bigosu, śledzi i barszczu marki Hortex dla jakiegoś oszusta internetowego:).Wyskoczyło  od diabła  i ciut ciut.
Jak szukać to szukać.  Nie ma co liczyć, że stara zasada "siedź w kącie, znajdą cię" poskutkuje .Przejrzałam 75 stron,  każda z kilkunastoma  profilami. Naturalna selekcja: 3/4 nie odpowiadało moim wyobrażeniom o tym ,z kim mogłabym chcieć gadać do końca życia. Część to na pierwszy rzut oka zawodowi podrywacze, którzy znaleźli na portalach randkowych nieustająco bijące źródło dorodnych łań. Zwabią:) , wypiją kawę , jedną , siódmą , potem weekend w Ciechocinku albo w Kazimierzu ,  lawina smsów, (typu kotku, żabko, żeby sie imiona nie myliły)  kilka maili na zarybek przed urlopem letnimi i kolej na następne rozdanie.
Każdy pisze, że idzie jesień, że smutno, że samotność, no chyba na przezimowanie szukają czy jak:)? a jakby się chciało na dożywocie:) to co:)?
Sądzę, że dość wnikliwie przeglądałam profile. Można się strachu najeść:). Część uczciwe deklaruje, że właśnie wraca  na portal po nieudanym związku z internautką:), Część nie chce mieć dzieci lub je ma i nie zamierza więcej.  A najciekawiej jak ktoś już nie ma nabożeństwa do wymiany maili tylko od razu chce umawiać się na rozpoznawczą:) herbatę ,bo to wtedy podobno czasu się nie traci na poznawanie wirtualne ,a od razu wiadomo czy wóz czy przewóz. No to tym bardziej strach, bo tak jakby przebierać na targu, które ubranko ładniejsze. A mi się wydaje, że jednak słowo pisane ma jakąś wartość i dobrze najpierw poczytać ,co ktoś ma do napisania, posłuchać jak mówi i o czym ,a dopiero później jak spełnia warunki brzegowe:) to trzeba zobaczyć czy się miło gada przy kawie. Taki człowiek z portalu jest kompletnie wyrwany z kontekstu. Nie wiadomo o nim nic. Telefon może być jednym z kilku, a cała reszta zmyślona lub upiększona dla celów marketingowych. Dlatego chyba warto lepiej poznać osobowość i charakter na odległość niż zbyt pochopnie wybierać się na randkę. Czasem wystarczy pogadać na skypie, żeby przekonać się, że to co pisane nie brzmi już tak samo jak mówione i ,że np. to książę z zupełnie innej bajki.
No podaż jest, ale trudno coś wybrać jakby się chciało trafnie i do końca życia:).  Nie brak  deklaracji o posiadanych nieruchomościach .Niektórzy nawet fotografują sie w odpowiednim anturażu  w willi przy kominku, a prawdziwi (?) mężczyźni podkreślają swoją męskość zdjęciami z ryzykownych wojaży , z bronią w ręku, na motorze lub motorówce. Rambo22 i pół niech się schowa.
Dla wybrednych:)  nie brak doktorantów  z pełnym trzosem, co to w lecie polują na rekiny, a zimą  pląsają na stokach . Żyje im się dostatnio tylko szukają  już tej kropki nad i, ale ani słychu ani widu. Przystojni, pewni siebie, uśmiechnięci i podobno zrealizowani.
Zajrzałam do ofert kobiet i o dziwo nie brak tam też pań, które szukają zabawy i przygody:), a myślałam, że to domena mężczyzn. Jak to mozory pylą:). Droga wolna, każdy może robić co chce. Znalazłam też profile  zadbanych , ciekawych i ciepłych kobiet po trzydziestce, które mimo wielomiesięcznych wysiłków wciąż nie znajdują miłości . Ba, ich profile odwiedziły setki, czasem tysiące mężczyzn. Góra z górą się nie zejdzie i człowiek z człowiekiem też nie:)?
kunegunda :)
Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn